Jak walczyć o uwagę dziecka w konfrontacji ze smartfonem? Prof. Ryszard Stocki
"Kultura podkłada nam różne cyfrowe usługi i oferty bez względu na to, czy one są dla nas korzystne, czy nie."
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
"Kultura podkłada nam różne cyfrowe usługi i oferty bez względu na to, czy one są dla nas korzystne, czy nie." - mówi prof. Ryszard Stocki w rozmowie z Polskim Forum Rodziców. Psycholog i psychoterapeuta opowiada o zagrożeniach świata cyfrowego i o tym, jak rodzice mogą walczyć o uwagę swoich dzieci w świecie galopującej digitalizacji wszystkich aspektów życia.
Z jednej strony dzięki technologiom mamy możliwości na przykład zrobić zakupy przez Internet, co jest wygodniejsze, bo nie trzeba wychodzić z domu, czasami tańsze… zalet takiego rozwiązania jest bardzo dużo. Z drugiej zaś cyfrowy świat to też aplikacje, typu TikTok, do których mają dostęp nasze dzieci, a które mogą być dla nich zagrożeniem.

Badania pokazują, że algorytm TikToka celowo wciąga dzieci w zachowania, które są dla nich niebezpieczne i toksyczne.
– mówi prof. Ryszard Stocki.
Kluczowe w tym aspekcie, zdaniem prof. Stockiego, są umiejętności rozróżniania co jest dobre, a co jest złe. Żeby sobie poradzić dzisiaj ze światem cyfrowym, trzeba być niezwykle silnie osadzonym w świecie realnym.
Rodzic musi być nastawiony nie tylko na to, żeby uważać na smartfon, ale też na to, co dziecko robi, kiedy go nie używa. To oznacza totalną zmianę stylu życia, na styl życia heroiczny.
– mówi specjalista.
Prof. Stocki podkreśla, że każda funkcja smartfon musi być przemyślana i wybierana świadomie. One nie mogą być umieszczane w naszym środowisku automatycznie.
Zachęca, by przy małych dzieciach nie używać smartfonów, tabletów itd. Zaznacza, że im później dziecko będzie miało kontakt z tego typu urządzeniami ekranowymi, tym lepiej dla rozwoju dziecka. Jeśli zbyt wcześnie pokażemy im smartfony, to zdaniem prof. Ryszarda Stockiego, robimy im krzywdę. Przypomina, że uznany autorytet psychiatrii i neurobiologii Manfred Spitzer, autor książki „Epidemia smartfonów", zwara uwagę na to, że odpowiednim wiekiem do posiadania przez dziecko telefonu z ekranem jest 13 lat. Badania prowadzone przez gremia pediatryczne mówią, że najwcześniej to jest 10. rok życia.
Trzeba z dziećmi bardzo dużo rozmawiać i tłumaczyć, że mimo tego, że wszyscy wkoło korzystają z urządzeń ekranowych, to jest to bardzo niezdrowe
– mówi prof. Stocki.
Czytaj więcej na temat zagrożeń, jakie niesie nadmierne korzystanie z urządzeń ekranowych:
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.