Spektakularny sukces polskiej edukacji
Niemiecki dziennik zastanawia się czy i jak te zmiany oraz przebyte wyzwania mogą wpłynąć na wyniki najnowszych międzynarodowych badań porównujących
Zbyt często jako społeczeństwo skupiamy się na tym, co w polskiej szkole nie działa - tymczasem nasi zachodni sąsiedzi piszą o „spektakularnym sukcesie edukacyjnym Polski".
Polscy uczniowie coraz lepsi
Skupieni na różnych - z pewnością istotnych - dyskusjach i sporach na temat polskiego modelu edukacji, często jako rodzice uważamy, że wiele jest jeszcze w tej dziedzinie do poprawienia. Nie zawsze doceniamy wysiłek pedagogów i samych uczniów, a porażki zbyt pochopnie przypisujemy wadom systemowym lub indywidualnym cechom ludzkim.
Tymczasem niemiecki dziennik „Die Welt" - piórem swojego korespondenta z Brukseli - stwierdza wprost, że Niemcy mogłyby się wiele od Polski nauczyć w dziedzinie edukacji. Powołuje się przy tym na wyniki międzynarodowych porównań umiejętności uczniów, w tym badania PISA, przeprowadzane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Wynika z nich, że polscy uczniowie najszybciej spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej poprawiają swoje wyniki w nauce.
Z trzeciej dziesiątki do światowej czołówki
PISA (ang. Programme for International Student Assessment) to cykliczne - odbywające się co trzy lata - międzynarodowe badanie koordynowane przez OECD. Jego celem jest uzyskanie porównywalnych danych o umiejętnościach uczniów, którzy ukończyli 15. rok życia, w celu poprawy jakości nauczania i organizacji systemów edukacyjnych. Pandemia zakłóciła regularny rytm tych badań.
W badaniu z 2000 roku wyniki polskich uczniów były poniżej średniej wśród krajów OECD - znajdowali się wówczas w trzeciej dziesiątce rankingu. Od tamtego czasu Polska stale poprawia wyniki we wszystkich trzech badanych dziedzinach: czytaniu, liczeniu i naukach przyrodniczych. Obecnie polski system edukacji jest uznawany za jeden z najskuteczniejszych w międzynarodowych badaniach porównawczych - podkreśla niemiecka gazeta.
Już w ostatnim badaniu PISA sprzed pandemii, przeprowadzonym w 2018 roku, polskie szkoły znalazły się w światowej czołówce we wszystkich trzech kategoriach. Polscy uczniowie awansowali do pierwszej dziesiątki w czytaniu i interpretacji oraz matematyce, a w naukach przyrodniczych zajęli 11. miejsce na świecie.
Imponujący postęp mimo ograniczonych środków
Pracujący na Uniwersytecie Warszawskim ekspert w dziedzinie edukacji, przywołany w artykule, informuje, że wyniki polskich uczniów znacząco poprawiły się w ciągu ostatnich 20 lat, a do Polski zjeżdżają specjaliści z całego świata, by dowiedzieć się, jak tego dokonano. Ekspert zwraca uwagę, że Warszawa - potraktowana w badaniu PISA odrębnie jako miasto liczące ponad milion mieszkańców - należy do miast z najskuteczniejszym systemem edukacji na świecie i konkuruje w jednej lidze z Singapurem czy Szanghajem. Spośród krajów UE podobnie dobrymi wynikami może pochwalić się jedynie Estonia.
„Die Welt" podkreśla, że edukacyjne doświadczenia Polski są tym bardziej interesujące, że Polska - w opinii eksperta odpowiadającego w OECD za badania PISA - nie przeznacza szczególnie dużych środków na oświatę w porównaniu z Niemcami i innymi zamożniejszymi krajami. Mimo to polscy uczniowie osiągają doskonałe wyniki, które od lat konsekwentnie się poprawiają.
Niemcy mogą się od Polaków wiele nauczyć - stwierdza cytowany przez gazetę ekspert OECD.
Gwoli ścisłości warto dodać, że w ostatnich latach wzrastają zarówno subwencje oświatowe, jak i środki przeznaczane na remonty placówek edukacyjnych.
Reformy, które wymagały odwagi
Według niemieckich specjalistów sukcesy polskiego systemu edukacji swoimi korzeniami sięgają reformy szkolnictwa dokonanej po 1989 roku. Zaktualizowano wówczas programy nauczania, zmodernizowano przedszkola, wprowadzono obowiązkową zerówkę i zlikwidowano małe wiejskie szkoły, w których nauczyciele wcześniej uczyli kilka poziomów jednocześnie.
Na nowej strukturze systemu szkolnictwa skorzystali przede wszystkim słabsi uczniowie. Przed reformą uczniowie osiągający słabsze wyniki opuszczali szkołę podstawową po ośmiu latach i z reguły podejmowali dwuletnią naukę zawodu. W opinii „Die Welt" stary system odziedziczony po PRL-u nie dawał uczniom dobrych perspektyw na przyszłość. W efekcie kolejnych reform skrócono naukę w szkołach podstawowych do sześciu lat i wprowadzono gimnazja.
Ku zaskoczeniu wielu krytyków tej zmiany, uczniowie osiągający wysokie wyniki nie ucierpieli na skutek tamtej reformy - oświadczył cytowany w artykule niemiecki ekspert.
Ekspert OECD wskazuje, że Niemcy mogą się od Polski nauczyć przede wszystkim tego, iż do skutecznych reform szkolnych potrzeba odwagi. Zauważa, że w ostatnich dziesięcioleciach Niemcy nie zmieniali struktur systemu szkolnego, a jedynie optymalizowali te już istniejące.
Sukcesy w obliczu kryzysu i pandemii
„Die Welt" pisze też o zmianach dotyczących kształcenia nauczycieli w Polsce oraz o wprowadzeniu ogólnokrajowych egzaminów końcowych - w tym egzaminu ósmoklasisty - które zwiększyły konkurencję między szkołami. Efekty tych reform były szczególnie widoczne podczas pandemii koronawirusa.
Gdy niemieckie kraje związkowe miesiącami dopracowywały platformy cyfrowe, polscy nauczyciele kupowali kamery internetowe, stawali w pustych klasach i transmitowali swoje lekcje przez YouTube - pisze „Die Welt".
Warto pamiętać, że w tym samym czasie polski system edukacji przyjął około 200 tysięcy dzieci ukraińskich uchodźców - fakt, który nie uszedł uwadze niemieckiemu dziennikowi i który z pewnością stanowił poważne wyzwanie organizacyjne dla szkół w całym kraju.
Co przyniosą nowe wyniki badań?
„Die Welt" przypomina również, że część reform z 1999 roku została cofnięta - m.in. na skutek presji społecznej, będącej także wynikiem dyskusji toczonych na różnych forach rodziców. Zlikwidowano gimnazja, powracając do ośmioletniej szkoły podstawowej, a zmiany dotknęły też kwestii wieku szkolnego i polityki wobec mniejszych, wiejskich szkół. Najnowsze przekształcenia systemu edukacji dokonały się w latach 2016–2018.
Wyniki badań PIRLS - pierwszego dużego porównania umiejętności od czasu pandemii - mają pokazać, czy Polska kontynuuje swój edukacyjny sukces. Niedługo po nich spodziewane są kolejne wyniki badania PISA. Niemcy i inni obserwatorzy z niecierpliwością czekają, by przekonać się, jak na osiągnięcia polskich uczniów wpłynęły pandemia, reforma systemu szkolnego oraz przyjęcie dzieci ukraińskich uchodźców.
Oprac.: wit
Źródło: DW, pl.wikipedia.org, glos.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.