Dzieci i zagrożenia w internecie
Każdy rodzic poglądając na woje dziecko, które wpatruje ię w ekran martfona, tabletu czy komputera prędzej czy później zadaje obie pytanie: Czy moje dziecko na pewno je t tam bezpieczne? Czy mogę mu zaufać, że nie wejdzie na zakazane trony?
- Dzieci są szczególnie narażone na pornograficzne treści w internecie, które algorytmy podsuwają automatycznie.
- Rodzice powinni instalować oprogramowanie kontrolujące dostęp i rozmawiać z dziećmi o bezpieczeństwie online.
- Nauczenie dzieci zasady trzech sekund: nazwać, odwrócić wzrok, pogratulować sobie, działać inaczej.
- Internet nie powinien być dostępny nieograniczenie; należy ustalić zasady i czas korzystania.
- Dzieci muszą wiedzieć, że mogą zaufać rodzicom i rozmawiać o każdym niebezpiecznym doświadczeniu online.
Każdy rodzic prędzej czy później staje przed tym samym pytaniem: czy moje dziecko jest bezpieczne w internecie? Odpowiedź, choć trudna, jest kluczowa dla zdrowia i bezpieczeństwa naszych dzieci.
Jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci
Powinniśmy ufać swojemu dziecku, ale absolutnie nie powinniśmy ufać internetowi i jego algorytmom. Internet daje wiele dobrego, jednak mamy obowiązek zdawać sobie sprawę z tego, że jest to narzędzie, którym posługują się również nieuczciwi ludzie - a wśród nich przestępcy i pedofile. Nie możemy być naiwni i mówić sobie: „Nic złego nie spotka mojego dziecka".
Niestety, trzeba powiedzieć to głośno: zagrożenie może dotyczyć każdego dziecka, również naszego. Wynika to z niewiedzy młodych ludzi na temat bezpiecznego korzystania z sieci, z ich naiwności i nieostrożności, ale przede wszystkim z perfidności tych, którzy umieszczają niebezpieczne treści i podsyłają je dzieciom. To się naprawdę dzieje. Piszę o tym nie po to, by przerażać, ale by uwrażliwiać rodziców i zachęcać ich do czujności.
Realne zagrożenia - co pokazało śledztwo dziennikarskie?
Na pewno nieraz ktoś podesłał wam śmieszny filmik z TikToka - wesołe upadki, psy, piosenki. Ale czy zdajecie sobie sprawę, że algorytmy działają inaczej dla dorosłych, a inaczej dla dzieci? Wyniki śledztwa dziennikarskiego, które przeprowadziła redakcyjna koleżanka i zaprezentowała podczas konferencji „Uwaga! Smartfon" w Rzeszowie, wbiły w fotel niejednego rodzica i nauczyciela. Wulgarne i pornograficzne treści są podsuwane już 13-letnim dzieciom - i były to, jak zapewniała autorka śledztwa, jedynie najlżejsze przykłady.
Teoretycznie TikTok jest dostępny dla osób powyżej 13. roku życia, a sama platforma informuje, że dla tej grupy wiekowej istnieją „m.in. ograniczenia dotyczące widoczności konta, wiadomości, komentarzy czy niektórych funkcji". Jak to wygląda w praktyce? Redakcyjna koleżanka założyła fikcyjne konto pod pseudonimem 13-letniej dziewczynki. Już po jednym dniu funkcjonowania konta na platformie została zasypana treściami pornograficznymi.
Ktoś mógłby powiedzieć: „Pewnie sama zaczęła szukać takich treści, dlatego algorytm je podsunął". Otóż nie - wystarczyło kilka kliknięć w przypadkowe, zupełnie niegroźne filmiki. Platforma sama zaczęła proponować pornograficzne materiały, bez żadnego celowego szukania. Co więcej, na koncie prywatnym tej samej dziennikarki, założonym jako osoba dorosła, treści pornograficzne nie były proponowane w ogóle - a konto to działało znacznie dłużej niż to „dziecięce".
Jak chronić dzieci - praktyczne zasady dla rodziców
Najłatwiej byłoby powiedzieć, żeby dzieci w ogóle nie miały dostępu do internetu. Jednak, jak podkreślał Adam Zych podczas otwarcia wspomnianej konferencji - pewnych rzeczy nie jesteśmy już w stanie zatrzymać. Dzieci korzystają z sieci każdego dnia, choćby przygotowując się do lekcji. Naszą rolą jako rodziców jest nauczenie ich mądrego i odpowiedzialnego korzystania z technologii - a na początku oznacza to przede wszystkim korzystanie ograniczone i kontrolowane.
Jako rodzice możemy i powinniśmy podjąć konkretne kroki:
Zainstalować na każdym urządzeniu dziecka oprogramowanie kontroli rodzicielskiej, blokujące dostęp do nieodpowiednich treści.
Na bieżąco rozmawiać z dziećmi o tym, co robią w internecie i co tam oglądają.
Dać dziecku jasny sygnał, że może przyjść do nas z każdym problemem - bez strachu przed karą czy krytyką.
Ustalić jasne zasady korzystania z internetu oraz dzienny limit czasu spędzanego w sieci.
Szczególnie podczas wakacji zadbać o to, by dzieci więcej czasu spędzały offline.
Warto też nauczyć dzieci „Zasady 3 sekund" - prostego schematu postępowania na wypadek natrafienia na nieodpowiednie treści w sieci. Kiedy dziecko zetknie się z pornografią lub innym niepokojącym materiałem, powinno:
Nazwać to - uświadomić sobie, że to, co widzi, jest nieodpowiednie.
Odwrócić wzrok - natychmiast zaprzestać oglądania.
Pogratulować sobie - docenić własną reakcję.
Zająć się czymś innym - odwrócić uwagę od tego, co zobaczyło.
Porozmawiać o tym z osobą zaufaną - nie zostawać z tym samemu.
Jeśli tą osobą zaufaną będziemy my - możemy zareagować na czas.
Nie załamujmy rąk i nie siedźmy bezczynnie. Edukujmy się, dbajmy o cyberbezpieczeństwo naszych dzieci, pozostańmy wrażliwi i czujni. Interesujmy się tym, co robią nasze dzieci w internecie. Nie czujmy, że wyrządzamy im krzywdę, ustalając zasady i limity - to jest naprawdę niezbędne, by rozwijały się prawidłowo i bezpiecznie.
Fundacja wzięła udział w konferencji „Uwaga! Smartfon", dzięki wsparciu NIW PROO 2026, Priorytet 5 – Życie publiczne.
Czytaj także:
Uwaga! Smartfon - dziecko w internecie [kliknij, aby przeczytać]
Czy przedszkola publiczne czeka programowy chaos? Podstawa programowa wychowania przedszkolnego [kliknij, aby przeczytać]
Sharenting kontra prywatność. Zjawisko sharentingu, czyli udostępnianie wizerunku dziecka w sieci [kliknij, aby przeczytać]

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.