Dlaczego rozwody? W Polsce rozpada się co trzeci związek małżeński
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Obecnie w Polsce rozpada się co trzeci związek małżeński. Liczba rozwodów w ujęciu wieloletnim wzrasta. Problem jest nie tylko społeczny, ale i ekonomiczny. Naukowcy dociekają przyczyn i skutków rozpadu małżeństw. Apelują też o szeroko zakrojoną, poważną dyskusję na ten temat, opisującą zarówno przyczyny zjawiska, jak i podającą metody służące do ograniczenia fali rozwodów.
Najnowsze dane pokazują, że na 1000 nowo zawartych małżeństw przypada 356 rozwodów.
Powody rozpadu małżeństw i rozwodów
Jako przyczynę rozwodu małżonkowie deklarują niezgodność charakterów, zdradę lub trwały związek uczuciowy z inną osobą, a także alkoholizm.
Według danych GUS przyczynami rozwodów są najczęściej:
- niezgodność charakterów (42 proc. wszystkich przypadków),
- niedochowanie wierności małżeńskiej (22 proc.),
- nadużywanie alkoholu (16 proc.),
- nieporozumienia na tle finansowym (8 proc.),
- negatywny stosunek do innych członków rodziny (6 proc.).

Prof. Jakub Isański z Wydziału Socjologii UAM w Poznaniu zauważa, że częściej rozpadają się małżeństwa bezdzietne i z mniejszą ilością dzieci: - Mniejsza dzietność - 1/4 małżeństw nie ma w ogóle dzieci, a kolejne ponad 20 proc. ma jedno dziecko – powoduje, że takie rodziny statystycznie częściej się rozpadają – mówi naukowiec.
Dzieci są ofiarami, a nie beneficjentami rozwodu rodziców
Nikogo nie trzeba przekonywać, że rozwód rodziców ma niekorzystny wpływ na dzieci, niezależnie od jego przyczyn.
- Często pomijaną sprawa przy omawianiu rozwodów jest kwestia – co myślą o tym dzieci – mówi prof. Michał Michalski z Instytutu Kulturoznawstwa UAM w Poznaniu, prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie o Społeczeństwie. - Dzieci są ofiarami rozwodów. Pokazują to badania naukowe – np. amerykańskie, które dowodzą, że śmierć rodzica stanowi dla dziecka mniejszą tarumę niż rozwód. A często rodzice tłumaczą się, że rozwodzą się dla dobra dzieci, by zmniejszyć ich cierpienia. Staliśmy się bardziej egoistyczni w decyzjach. Coraz rzadziej pytamy o przeżycia drugiej osoby, dzieci.
Małżeństwa i rozwody a urodzenie dzieci
Spadek ilości zawieranych małżeństw i wzrost liczby rozwodów wpływają niekorzystnie na dzietność polskich rodzin. Z drugiej strony rośnie odsetek urodzeń dzieci pozamałżeńskich.
- Co czwarte dziecko w Polsce ma rodziców, którzy nie pozostają w związku małżeńskim – podaje dr K. Szwarc, demograf z poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. - Zjawisko to postępuje, co oznacza, że instytucja małżeństwa przeżywa kryzys – wnioskuje naukowiec.
- Trend urodzeń małżeńskich nadal dominuje, ale jest ich coraz mniej. Na każde tysiąc osób w stanie małżeńskim odnotowuje się 30 urodzeń. Osoby nie będące w związku małżeńskim częściej nie posiadają dzieci, natomiast małżeństwa posiadają więcej dzieci – mówi dr K. Szwarc.
Wymierne koszty rozpadu małżeństw i rodzin
Nie należy zapominać, że rozwody wpływają nie tylko na sferę społeczną, ale też generują wymierne straty ekonomiczne. Dzieci potrafią dziedziczyć zachowania swoich rodziców, co. oznacza, że w przypadku rozpadu rodziny i małżeństwa rodziców, same mogą nie wstępować w związki małżeńskie obawiając się ryzyka. - To jest utracony koszt społeczny – twierdzi dr K. Szwarc.
W ub. roku opracowany został, z udziałem ekspertów z Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, raport ,,Koszty rozpadu rodzin i małżeństw w Polsce".
Oprac.: wit
Źródło: parenting.pl, businessinsider.com.pl, aleteia.org, tvp.pl, dziennikprawny.pl
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.