Wszystko dobrze sobie poukładać - jak nastolatek przeżywa czas dojrzewania
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Okres dojrzewania to jedno z największych wyzwań, przed jakimi stają rodzice dorastających dzieci — zmiany fizyczne i psychiczne zachodzą tak szybko i są tak fundamentalne, że trudno za nimi nadążyć.
Kwestie osobnicze, częściowo dziedziczone
Wszyscy jesteśmy różni, a jednocześnie pod pewnymi względami tacy sami. Trudno jednoznacznie określić, dlaczego dla jednych okres dojrzewania nie różni się specjalnie od pozostałych etapów życia, a dla innych bywa niemal koszmarem. Część tych różnic jest wspólna dla ogółu nastolatków, jednak każdy młody człowiek przeżywa ten czas na swój własny sposób.
W pewnym stopniu nierównowagę neurohormonalną można dziedziczyć. Badania naukowe wskazują, że przejmujemy skłonności do depresji czy uzależnień. Jednocześnie ogromną rolę odgrywają aspekty wychowania oraz obserwowanie zachowań rodziców — to, co widzimy w domu, kształtuje nasze przyszłe reakcje i postawy.
Proces dojrzewania nie rozpoczyna się u wszystkich dzieci w tym samym wieku — i to zróżnicowanie jest całkowicie naturalne. Warto jednak zauważyć, że dojrzewać zaczynają coraz młodsze dzieci. Przyczyny tego zjawiska nie są do końca poznane, choć specjaliści wskazują na kilka możliwych czynników. Ludzkość ewoluuje psychologicznie — spada współczynnik analfabetyzmu, rozwija się edukacja, a iloraz inteligencji społeczeństw rośnie z pokolenia na pokolenie. Wielu ekspertów zwraca też uwagę, że zmiany hormonalne mogą wiązać się z dietą — ze względu na ilość sztucznych składników i hormonów obecnych we współczesnym pożywieniu.
Rodzice — mniej winni, niż myślą
Wielu rodziców obwinia się o utratę cierpliwości wobec dzieci, niewłaściwe reakcje czy trudności w procesie wychowawczym. Dorośli często obawiają się, że to, co dzieje się z człowiekiem w czasie dojrzewania, ma decydujący wpływ na całe jego późniejsze życie.
W rzeczywistości jednak wszystkie najważniejsze połączenia nerwowe wykształciły się u dzieci dużo wcześniej. Oznacza to, że ogrom pracy wychowawczej rodzice wykonali już około dziesięciu lat przed nastaniem okresu dojrzewania. To pocieszająca perspektywa dla tych, którzy czują się bezradni wobec nastolatka.
Korzenie problemów tkwią w dzieciństwie
Dla zachowania właściwej proporcji warto przywołać konkretny przykład: czas ekspozycji na ekrany u dzieci do 3. roku życia ma bezpośrednie przełożenie na problemy z uwagą u dzieci wczesnoszkolnych. To właśnie wtedy rodzice powinni szczególnie uważnie dbać o sposób rozwoju dziecka i jego dostęp do nowych technologii — temat ten wielokrotnie poruszaliśmy na łamach Polskiego Forum Rodziców, powołując się na wyniki badań naukowych.
Wybitni specjaliści są zgodni: do 3. roku życia dziecka należy w ogóle unikać ekranów. Każda godzina spędzona przez malucha przed smartfonem zwiększa ryzyko problemów z uwagą oraz rozwoju zespołu nadaktywności psychoruchowej (ADHD). Stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest w tej kwestii jednoznaczne:
- dzieci poniżej 2. roku życia — zero czasu przed ekranem,
- dzieci w wieku od 2 do 4 lat — maksymalnie jedna godzina dziennie.
Od podległości do partnerstwa — ewolucja relacji
Kiedy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, rodzice mogą mieć tylko nadzieję, że wszystko w końcu dobrze się poukłada — przynajmniej w sferze neurobiologicznej. W tym czasie większego znaczenia nabierają procesy psychologiczne, a więc to, w jaki sposób rodzice reagują na zachowania swoich dzieci.
Nastolatki stają się bardziej wyczulone na swoim punkcie — kwestii wyglądu, postępów w nauce, relacji z rówieśnikami i rodzicami. Dochodzą do tego pierwsze młodzieńcze fascynacje i uczucia. Biologiczne dojrzewanie przebiega nieco szybciej u dziewczynek niż u chłopców, co sprawia, że to właśnie córki jako pierwsze stawiają rodziców wobec nowej sytuacji.
Stopniowo zachodzi przejście wzajemnych relacji dziecko–rodzic z modelu dość ścisłego podporządkowania do sytuacji, w której nastolatek staje się po części partnerem rodzica. To naturalna i konieczna ewolucja — choć to, jak przebiega ona w konkretnych rodzinach, to już temat na osobne rozważania.
Tekst powstał na podstawie rozmowy z dr Iloną Kotlewską, neurobiologiem i neuropsychologiem, doktorem nauk biologicznych z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, opublikowanej na portalu zdrowie.pap.pl.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.