Rodzice szukają w sieci odpowiedzi na pytania, od ilu lat można farbować włosy, używać stałej koloryzacji, czy malować się tak zwanym full make up'em. Co mówi prawo w tym temacie? Gdzie jest granica wolności dotycząca własnego ciała, upiększania i upodobań nastolatek i dzieci? Czy fryzjer lub kosmetyczka może odmówić wykonania usługi? Czy koloryzacja, piercing, tatuaż jest zdrowy dla dziecka?

Prawo działa w pewnej rozbierzności. Do 18 roku życia, aby lekarz mógł zbadać osobę małoletnią, musi mieć zgodę rodzica, a najczęściej rodzic obecny jest w gabinecie. Czasem, by zapewnić intymność dziecku, może na czas badania wyjść do poczekalni. Rodzic otrzymuje pełną informację o stanie zdrowia dziecka, a każde świadczenie medyczne, musi odbyć się za jego zgodą. Jeśli nastolatka chciałaby wstrzyknąć sobie botoks lub powiększyć usta i uda się do gabinetu lekarza o specjalizacji medycyny estetycznej, może on odmówić świadczenia, jeśli nie będzie obecny rodzic i nie wypełni wszelkich formalności. Inaczej sprawa wygląda, jeśli małoletni pójdzie do gabinetu kosmetyczki. Prawo w gabinecie kosmetycznym jest mniej uregulowane i decyzja o wykonaniu zabiegu na prośbę klientki, nastolatki, często zależy od podejścia do tej kwestii oraz sumienia kosmetyczki. Na forach internetowych osoby z branży kosmetycznej same debatują o tym czy odmawiać, czy wykonywać usługę. O ile mniej sporna kwestia dotyczy np. przedłużenia paznokci, wykonania manicure hybrydowego czy akrylowego, o tyle powiększenie ust, laserowe usuwanie owłosienia czy zabiegi z przerwaniem tkanki i naruszeniem skóry oraz podaniem substancji, rozgrzewa nieraz do czerwoności. Podobna sytuacja panuje w salonach fryzjerskich. Rodzice często sami przyprowadzają dzieci i nastolatki na zabiegi pielęgnacji włosów, koloryzacji włosów, zafarbowania odrostów, wykonania pasemek czy refleksów - "bo dziecko chciało". Tłumaczą swoją decyzję chęcią sprawienia dziecku przyjemności, wybierają pierwsze farbowanie w salonie jako prezent urodzinowy. Zmiana koloru włosów dziecka, mocny makijaż, kolczyki mają dodać pewności siebie, umożliwić dopasowanie do grupy rówieśniczej, wzbudzić akceptację znajomych. W całym tym kołowrotku wydaje się brakować jednego: głosu rozsądku.

Dlaczego nie farbować włosów u fryzjera? Czy farba faktycznie szkodzi? Czy kosmetyki dostępne w drogerii niszczą skórę? Jakie zagrożenie dla dzieci niesie ze sobą wizyta u kosmetyczki?

Młody organizm osiąga dojrzałość fizyczną między 18 a 21 rokiem życia. Do tego czasu wszystkie przemiany w nim zachodzące są bardzo burzliwe, a jego ciało postrzegane jest jako niedojrzałe, w pełni nierozwinięte. Dlatego zdarzyć się mogą nagłe i silne alergie i reakcje niepożądane nawet po tak, wydawałoby się błahym zabiegu, jakim jest pofarbowanie włosów (uczulenie na amoniak, sama farba i pochodne środki koloryzujące). Każda wizyta w salonie fryzjerskim czy kosmetycznym wiąże się z ryzykiem zainfekowania: chorobami skóry, chorobami wirusowymi, chorobami bakteryjnymi, grzybicą, gronkowcem, WZW typu B, a także poparzeniem chemicznym, uszkodzeniem płytki paznokcia i wiele innych. W salonach kosmetycznych w czasie szkoleń wykładane są wszelkie przeciwskazania do stosowania zabiegów. Jednym z nich jest świadomość zmieniających się rysów twarzy u osób w okresie wzrostu. Zabieg upiększający zauważalnie wpływa na wygląd młodej osoby, której rysy będą nadal się zmieniać i za rok, dwa, nowe usta, brwi pernamentne itp. mogą niekorespondować z doroślejszą twarzą. Młodzi ludzie rzadko myślą o sobie perspektywicznie, dorosłość przejawia się w chłodnej kalkulacji sensu ingerencji w swój wygląd i świadomości, że jeszcze przyjdzie na to czas. Często pragną natychmiastowej przemiany, potem ją przeklinając.

Zdarzają się oczywiście sytuacje zdrowotne takie jak łysienie plackowate wieku dziecięcego i młodzieńczego, przedwczesna siwizna, wypadanie włosów w młodym wieku, blizny pochorobowe i powypadkowe, znamiona. Takie sytuacje bardzo wpływają na postrzeganie swojego wyglądu i pomoc profesjonalnego fryzjera, trychologa, czy lekarza medycyny estetycznej może pomóc cieszyć się naturalnością sprzed dolegliwości.

Rodzicu, "wszyscy" to nie argument. Twoje dziecko to nie "wszyscy". Od ilu lat można stanowić o sobie, samemu farbować włosy, malować się itp.?

Ogromną rolę w wychowaniu dziecka stanowi rozwinięcie w nim poczucia własnej wartości oraz wyjątkowości, a przede wszystkim piękna właśnie w tej wyjątkowości. Naturalny kolor włosów , wyjątkowość piegów, kolor oczu, błyskotliwy charakter, a może introwertyczne, wrażliwe wnętrze, potrzeba stałego ruchu i uwagi, każdą z tych cech można przekuć w zaletę i mocną stronę danej osoby. Rodzic od najmłodszych lat powinien pielęgnować dostrzeżenie tych cech w wyglądzie i zachowaniu dziecka i wzmacniać je, jednocześnie dając przykłady wielu innych pięknych cech ludzi wokół, tak by budować w dziecku przekonanie, że każdy jest piękny i niezwykły na swój, jedyny sposób.

Kolejnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę, to zdrowie. Nasz wygląd zewnętrzny ma bardzo często odbicie w ogólnym stanie zdrowia. U nastolatka, który prowadzi już bardziej niezależny tryb dnia, sam kupuje przekąski na mieście, kładzie się spać o swojej godzinie, używa ekranów, próbuje nowych kosmetyków, fryzur, mody, szukając swojego stylu, mogą pojawić się pewne niedoskonałości. Warto uzmysłowić młodej osobie, że niedoskonałości skórne, to często wynik diety (cukru, produktów wysoko przetworzonych), niezdrowy wygląd skóry może być wynikiem niedosypiania i wpływu niebieskiego światła ekranowego lub braku aktywności fizycznej, ociężała sylwetka może być wynikiem zaniedbania regularnego ruchu lub być wynikiem nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej. Świadomość ogromnego wpływu podstaw zdrowotności jak dieta, higiena snu, ruch, nawodnienie, profilaktyka na wygląd i samopoczucie przyniesie trwałą poprawę wyglądu i postrzegania siebie.

Kiedy zatem zgodzić się na pomysły dziecka dotyczące zmian wyglądu? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To kwestia relacji jaka panuje między rodzicem, a dzieckiem, światopoglądu rodzica, wrażliwości dziecka i opiekuna. Dla jednej mamy pomalowanie paznokci w klasie licealnej będzie "ok", dla drugiej zafarbować włosy na letni obóz dziecka w szóstej klasie, będzie "tylko zabawą". Warto zadać pytanie sobie samemu, czym jest dla mnie piękny wygląd, czym jest piękno człowieka, czym jest niewinność i naturalność dziecka. Jak chciałabym/chciałbym by inni postrzegali moje dziecko. Odpowiadając sobie na te pytania, łatwiej nam będzie podjąć dyskusję z młodzieżą w naszym domu i uwrażliwiać ją od najmłodszych lat.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.