Wspominając dzieciństwo często myślimy o naszych arcydziełach plastycznych, które w wielu domach są pieczołowicie przechowywane przez rodziców i wywołują miłe wspomnienia. Laurka na dzień mamy, taty, na urodziny i inne okoliczności pozwalały rozłożyć farby, kredki, flamastry i uruchamiały nasz twórczy potencjał. Każdy zapewne też pamięta przepiękne malowanki z dzieciństwa – szkice, które trzeba było wypełnić kolorami. Jak bardzo staraliśmy się nie wychodzić poza kontury i malować jak najdokładniej!

Tymczasem to, co kiedyś było normą, dziś wielu dzieciom sprawia trudności i w żaden sposób nie jest dla nich atrakcyjne.

Sprawność manualna u dzieci jak ją rozwijać?

Rysowanie, malowanie czy lepienie od zawsze jest tradycyjną metodą rozwijania zdolności manualnych u dzieci. Naklejki, kolorowanki, łączenie punktów w określony kształt wpływają na rozwój przestrzenny i rozwój tzw. motoryki małej. Dziś rysowanie zbyt często jest niedoceniane, a przecież pełni ogromną rolę w rozwoju dziecka. Dzięki tej prostej aktywności rozwija się wyobraźnia i fantazja, bo takie prace w żaden sposób ich nie ograniczają. Namalowanie rysunku, opowiadającego o wakacjach czy przeczytanym tekście uruchamia twórcze pokłady dziecka i stymuluje mózg do pracy. Malowanie rozwija także umiejętność wyrażania własnych potrzeb i emocji poprzez sztukę. Ponadto – obserwując to, w jaki sposób dziecko rysuje i maluje, możemy szybko wyłapać problemy z napięciem mięśniowym czy inne problemy neurologiczne. Warunkiem jest bycie tu i teraz z dzieckiem podczas jego pracy twórczej, dzięki czemu rodzic może zauważyć nawet tak drobne rzeczy, jak problemy z chwytem. Ponadto jest to niezwykle cenny wspólny czas, który pozwala na bycie razem i jest także okazją do rozmów o sztuce, o zainteresowaniach rodziców i może być wstępem do pierwszej wizyty w muzeum oraz poszerzaniu kręgu zainteresowań dziecka.

Co daje ćwiczenie sprawności manualnej?

Zabawy kredkami i innymi akcesoriami plastycznymi są przygotowaniem do szkolnej przygody. Te czynności ćwiczą obserwację, koncentrację oraz zapamiętywanie. Ponadto wpływają na rozwój psychomotoryczny i są rozgrzewką przed nauką pisania w szkole. Wiadomo, że dzieci, które od małego rysowały, malowały, wyklejały i kolorowały, dużo szybciej uczą się pisania. Tymczasem dziś obserwujemy w szkołach znaczne pogorszenie zdolności manualnych i motorycznych dzieci: uczniowie pierwszej klasy rysują ludzi w postaci tzw. głowonogów, które składają się z koła i dwóch kresek, nie trzymają prawidłowo kredek, ołówków i pędzelków, a ich prace są bardzo chaotyczne i niedokładne. Łatwo za to można zauważyć inspiracje z gier, bo jeśli nie w postaci głowonogów, to ludzie mają postać figurki z popularnej gry komputerowej i tak też wygląda cały przedstawiany przez ucznia świat. W rysunkach dzisiejszych dzieci często widać chaos i brak podstawowych umiejętności, adekwatnych do wieku dziecka. Dzieje się tak dlatego, że dziecko zamiast kolorowych kredek i farb od najmłodszych lat dostaje do rączek telefon, laptop i konsolę do gier. Efekt jest taki, że przyklejenie równo naklejki w książce jest dla niego problemem, o trzymaniu się liniatury nawet nie wspominając.

Ćwiczenia manualne odstawione na drugi plan...

W czasach, kiedy mnogość przyborów do rysowania i malowania przyprawia o zawrót głowy, wielu rodziców odbiera dzieciom możliwość rozwoju nie tylko motorycznego, ale także wyobraźni, myślenia przestrzennego i twórczego. Klawiatura telefonu i komputera nigdy nie zastąpi kartki i narzędzia pisarskiego. Choć próbuje nam się wmówić, że czasy zeszytów i książek powoli mijają, to jednak żadna gra ani program graficzny nie może równać się z dobrodziejstwem, które daje nam rysunek.