Mój terapeuta chat GPT. Czy terapia z wykorzystaniem AI pomaga radzić sobie z problemami?
Problemy zdrowia psychicznego Polaków szybko się pogłębiają. W ciągu ostatnich pięciu lat aż 22%, czyli ponad 6,5 miliona dorosłych Polaków, korzystało z psychoterapii. Główne powody to depresja, stany lękowe oraz stres w pracy. Sytuację utrudnia niewydolność służby zdrowia, g...
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Samotni w tłumie
Dziś mamy szeroki dostęp do technologii, które oferują wiele możliwości. Wśród propozycji jest także opcja terapeutyczna w postaci rozmów z chatbotami. Propozycja kusząca, gdyż w przeciwieństwie do prawdziwego, ludzkiego terapeuty, jest ona dostępna 24h/dobę, odpisuje i „rozmawia" z nami o każdej porze dnia i nocy i… jest bezpłatna. Ludzie szukają pomocy wszędzie, a twórcy technologii reklamują Chat GPT jako coś/kogoś godnego zaufania, co/kto nie oceni, nie skrytykuje, jest gotowy do niesienia pomocy i analizowania naszych stanów emocjonalnych. Jednym słowem, sztuczna inteligencja jawi się jako wierny przyjaciel w samotności. Badacze z Uniwersytetu Harvarda przeprowadzili badania na temat samotności, z których wynika, że 30% ankietowanych doświadcza samotności sporadycznie lub regularnie, a kolejnym 30% stale doskwiera samotność. Nie ułatwia tego szerząca się kultura indywidualizmu, która kwestionuje potrzebę wspólnoty, a relacje międzyludzkie zastępuje przyjaźniami na portalach społecznościowych. Swoje dołożyła pandemia, która szczególnie u młodych osób przyczyniła się do problemów w zakresie zdrowia psychicznego. Samotność prowadzi do stanów depresyjnych, te zaś wzmagają poczucie osamotnienia i wyalienowania w prawdziwym życiu.
Chat GPT jako terapeuta
Młodzi ludzie, którzy znajdują się w kryzysie psychicznym, coraz częściej sięgają po poradę sztucznej inteligencji, przyswajając treści generowane przez chat GTP. Eksperci biją na alarm, że takie porady mogą być szkodliwe, mogą prowadzić do rezygnacji z prawdziwych sesji terapeutycznych, a nawet do uzależnienia od pomocy chatbota. Na TikToku można znaleźć ogromną liczbę filmów, w których młodzi ludzie przyznają się do regularnego korzystania z chata GPT jako terapeuty. Niektórzy użytkownicy przekonują wręcz, że to jest jedyna „osoba", z którą mogą rozmawiać szczerze na temat swoich problemów psychicznych! Technologia staje się specyficznym specjalistą zdrowia psychicznego, substytutem prawdziwego człowieka, przyjaciela i psychologa czy terapeuty. Miliony filmików z pozytywną opinią na temat sztucznej inteligencji i jej roli w niesieniu pomocy są ogromnym zagrożeniem dla tych, którzy skorzystają z takiego „fachowca" i w stu procentach zaufają temu, co przeczytają/usłyszą. Takie zachowania wynikają z poczucia samotności młodych ludzi i przekonania, że nie mają do kogo zwrócić się o pomoc, wsparcie czy po prostu szczerze porozmawiać. Jednak sztuczna inteligencja jest tylko maszyną i nie ma możliwości skonfrontowania nas z naszym faktycznym stanem emocjonalnym i problemem zdrowotnym. Chwilowa poprawa nastroju i samopoczucia, o którym piszą i mówią młodzi ludzie, jest efektem placebo, a nie faktycznym rozwiązaniem problemu przez AI. Zagrożeniem jest również fakt, że chatboty zostały tak zaprojektowane, aby dawać nam wsparcie i komfort, co może wpływać na rezygnację z leczenia u profesjonalisty. Choćby człowiek bardzo starał się stworzyć doskonałą maszynę, AI jest tylko tworem technologicznym, a modele językowe, którymi się posługuje, zawsze mogą zawierać błędy, co spowoduje udzielanie szkodliwych porad. Ponadto aplikacje nie mają wiedzy klinicznej w zakresie zdrowia psychicznego, aby pomagać osobom w trudnej sytuacji życiowej i emocjonalnej.
Niebezpieczne związki. Empatia bota kontra dobry terapeuta
Szybki i łatwy dostęp do aplikacji AI może spowodować uzależnienie emocjonalne od pomocy ze strony chatbotów. Osoby, korzystające z takiej formy wsparcia, mogą nadmiernie ufać aplikacji i polegać na jej poradach, wygenerowanych przez algorytm, eliminując osobisty kontakt z terapeutą, który jest niezwykle ważny w procesie terapeutycznym. Kusi nas to, że chatbot nie będzie nas oceniać i wierzymy, że wesprze w dbaniu o zdrowie psychiczne. Tymczasem pomoc terapeutyczna to zdecydowanie szersze działanie, a AI nie widzi nas na żywo, naszych reakcji, zachowań, sygnałów płynących z ciała, które odgrywają ważną rolę w diagnozie. Sztuczna inteligencja nigdy nie powinna stać się jedynym narzędziem diagnostycznym, bo nie jest człowiekiem z jego potencjałem i empatią. Innym zagrożeniem jest brak regulacji prawnych odnośnie do porad udzielanych przez chatboty. Są one dostępne dla wszystkich, bez limitu świadczonych usług i wieku danej osoby. Dodatkowo udostępniamy nasze wrażliwe dane, bez wiedzy o tym, co dzieje się z nimi dalej i komu będą udostępniane. Ponadto nie ma prawnych uregulowań, mówiących o odpowiedzialności w sytuacji błędnej diagnozy lub pogorszenia się stanu zdrowia pacjenta.
Znany jest przypadek śmierci 16-latka z Wielkiej Brytanii, którego rodzice złożyli pozew przeciwko Open AI. Twierdzą, że Chatgpt nie reagował w sytuacji kryzysu emocjonalnego ich syna, a oferował także pomoc w planowaniu odebrania sobie życia, a nawet napisaniu listu pożegnalnego. Dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać z dziećmi, ostrzegać je przed niebezpieczeństwami sztucznej inteligencji i podpowiadać takie rozwiązania, które mają realną szansę powodzenia. Jednakże liczba osób korzystających z porad AI będzie się zwiększać, bo wzrasta w społeczeństwie poczucie wyobcowania, samotności i zanikają relacje interpersonalne, przede wszystkim w środowisku rodzinnym. Bądźmy zatem uważni na potrzeby naszych dzieci, aby nie musiały korzystać z pomocy sztucznej inteligencji, która tylko wzmaga poczucie samotności, szczególnie gdy jest traktowana jako substytut prawdziwych relacji i więzi. Żadna, nawet najdoskonalsza maszyna, nie jest w stanie wesprzeć i radzić tak, jak drugi człowiek, z życzliwym sercem i umysłem.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.



Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.