Przygotowanie dziecka do szkoły, czyli Matka Polka i wielki powrót do nauki w szkole
Przygotowanie dziecka do szkoły to ważny etap! Matka Polka i wielkie przygotowanie do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Jak przygotować siebie i Twoje dziecko do szkolnego powrotu? Rozpoczęcie roku…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Rozpoczęcie roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Za chwilę zacznie się gorączka szkolnych zakupów. A może jesteście tymi rodzicami, którzy już od tygodni mają ogarnięte podręczniki, zeszyty, przybory szkolne, tornistry i mundurki? Ja do nich nie należę. Raczej odwlekam ten moment jak najbardziej się da. Ale za daleko i tak się nie da, więc i mnie już dopada ta gorączka. Oczywiście nie robię niczego za dzieci, poza tym, co naprawdę konieczne. Temat szkoły jednak wraca jak bumerang w rozmowie z dziećmi, znajomymi, a przede wszystkim w sklepach! Zgroza! Wchodzisz po masło, a tu regały z kredkami, zeszytami, farbami i wszystkimi tymi „durnostojkami", które tak się dzieciom podobają – ogromne temperówki, które chyba wymagałyby osobnego plecaka, żeby je pomieścić...

Wyprawka must have, czyli przygotowanie do szkoły
Wiadomo – podręczniki to must have. Dobrze, że programy tak często się nie zmieniają i można taniej odkupić od starszych roczników. Ale z wyprawką do szkoły już tak lekko nie jest. Trzeba ją przygotować. Zatem na listę zakupów wpadają obowiązkowo zeszyty, przybory, buty na wf, worki (zawsze się gubią albo rozdzierają), elementy mundurka (kto go ma w szkole). Jeśli dodatkowo macie pierwszoklasistę, to na liście musicie mieć jeszcze tornister, śniadaniówkę, bidon i strój na basen. No i się zaczyna…

Patenty na zakupy szkolnej wyprawki
Jaki macie na to patent? Zabieracie dzieci, puszczacie między regały i zbiórka pod kasą po pół godzinie? Dzieciaki same sobie wybierają, czy też wolicie trzymać rękę na pulsie? U nas bywa z tym różnie. Starszakom (licealistom i studentom) przelewam pieniądze i załatwiają sami, ale młodszym muszę ogarnąć ja. Zazwyczaj zabieram ich ze sobą, mam wydrukowany spis najpotrzebniejszych rzeczy i kupujemy razem. Oni wybierają tylko obrazki na okładkach. Kredki, piórniki, gumki do mazania etc. mają z ubiegłych lat. Kredki to już chyba na kilogramy możemy liczyć. Tydzień przed rozpoczęciem roku siadamy razem przy stole i z wielkiego pudła wybieramy najlepsze kredki i ołówki i temperujemy. To jest też czas na pranie piórników, przegląd pisaków, zakreślaczy i kompletowanie linijek, ekierek i innych cyrkli i długopisów.
To porządkowanie jest sygnałem, że oto toczymy się po równi pochyłej prosto do 1 września i nie ma już odwrotu. Trochę to smutne, ale i radosne zarazem. Smutne (dla mnie), bo trzeba będzie wstawać o szóstej rano, przygotowywać jedzenie na cały dzień, wyciągać za uszy śpiochów, przypominać o umyciu zębów, popędzać do szybkiego wyjścia, pamiętać o wszystkim, co jest do zabrania…. I chciałabym od tego uciec, wieść żywot matki w edukacji domowej – bez spiny i porannych dramatów. Z drugiej strony – jest radość. Głównie dzieci. Wrócą do swoich przyjaciół, do ciekawych zajęć, do pasji, do nowych wyzwań… One (przynajmniej te młodsze) cieszą się na ten czas. Lubią przebywać z kolegami i koleżankami. W szkole jest zawsze wesoło. I to mnie też cieszy. Jestem w stanie ponieść pewne wyrzeczenia, by pomóc dzieciom się rozwijać. Wiadomo – porannego wstawania nikt nie lubi. Oni też, ale może uda nam się w tym roku wdrożyć w życie plan wczesnego kładzenia się spać? 1 września jest trochę jak 1 stycznia: Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe oczekiwania, cele..?
Może więc wrócimy do naszego rytuału piątkowego – resetu po całym tygodniu pracy, może lepiej zorganizujemy prace domowe, by łatwiej każdemu szło wypełnianie obowiązków, może postaram się mniej narzekać? Może poszukam, gdzie mogę zaoszczędzić trochę czasu, by móc w ciągu dnia odetchnąć trochę i zebrać siły na powrót dzieci ze szkoły?

Harmonogram i początek roku szkolnego
Codzienność codziennością, ale rok nauki w szkole łączy się też z ekstra „wrzutami", typu zebranie z wychowawcą, festyny, urodzinki, wycieczki, choroby, wszy, owsiki i wszystko to, co spędza sen z powiek rodzicom. Wypadki na boisku, wizyty na SOR-ach, bostonki, jelitówki i ospy... Nie przeskoczymy tego. Trzeba się nastawić, że wszystko może się wydarzyć i może jakoś dobrniemy do czerwca 2026 r.
Po drodze będzie jeszcze Święto Niepodległości, Boże Narodzenie, Nowy Rok, ferie, Wielkanoc, weekend majowy, weekend Bożego Ciała, Dzień Matki, Dzień Dziecka, Dzień Ojca, wasze urodziny (każdego z waszej rodziny), rocznice ślubu, wesela, osiemnastki, pięćdziesiątki... Damy radę. Grunt to wejść w ten nowy rok szkolny z pozytywnym myśleniem i z przytupem.
Ja zaczynam z moimi dziećmi drugi rok studiów, pierwszy rok studiów, trzecią klasę LO, piątą i trzecią klasę podstawówki. Sama też mam mnóstwo planów na te długie dziesięć miesięcy. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła o nich trochę więcej opowiedzieć.
Na razie polecam wam książkę, którą napisałam wraz z moimi dwoma koleżankami dla naszych i waszych córek o trudnym czasie dojrzewania, seksualności i miłości. Możecie ją kupić tutaj https://iworisbooks.pl/girls-guide/
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.