W zeszłym tygodniu, od 27 do 30 sierpnia, w ośmiu miastach w Polsce pod regionalnymi kuratoriami oświaty odbyły się protesty przeciwko zmianom w polskiej edukacji
Posłuchaj artykułuTrwa generowanie…
Udostępnij:
Najważniejsze informacje w skrócie
Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
W zeszłym tygodniu, od 27 do 30 sierpnia, w ośmiu miastach w Polsce pod regionalnymi kuratoriami oświaty odbyły się protesty przeciwko zmianom w polskiej edukacji, wprowadzanym przez minister Barbarę Nowacką. Wczoraj, w dzień rozpoczęcia roku szkolnego, demonstranci z Ruchu na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły zebrali się pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego z udziałem minister Nowackiej również towarzyszyły protesty.
Czego dotyczą zmiany? – odchudzona lista lektur
Od razu po przejęciu władzy przez nową ekipę w grudniu, resort edukacji zabrał się do wprowadzania zmian w polskiej szkole. Jedną z pierwszych decyzji ministerstwa była redukcja podstawy programowej o niemal 20 proc. Wyrzucono z programu nauczania wiele treści, które dotyczyły chrześcijańskiego dziedzictwa narodu polskiego. Zredukowano też liczbę lektur. Dzieci nie przeczytają już o postawie i rozterkach „Konrada Wallenroda", czy krytyki egoizmu i rozrzutności wyłaniającej się z „Żony modnej" Krasickiego. „Katarynka" Bolesława Prusa i „W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza trafiły na listę lektur uzupełniających. Część książek, dotąd obowiązkowych, będzie czytana tylko we fragmentach na przykład „Pan Tadeusz", „Syzyfowe Prace", czy „Quo vadis?".
Do listy lektur obowiązkowych dodano kilka pozycji, w tym „Rota", która do tej pory omawiana była i tak.
Decyzją minister Nowackiej uczniowie pierwszych klas szkół ponadpodstawowych nie będą już uczyć się przedmiotu Historia i Teraźniejszość, który zastąpił za poprzedniej władzy Wiedzę o Społeczeństwie. Uczniowie mieli uczyć się na tej lekcji o dziejach najnowszych Polski i mówić o zachodzących zmianach we współczesnym świecie. Przedmiot był od samego początku atakowany, czego wyrazem była fala oburzenia na podręcznik do niego autorstwa prof. Roszkowskiego, w którym przypisywano mu tezy i sformułowania, które w nim w ogóle nie padły.
Do szkół ponadpodstawowych wchodzą nowe wytyczne dotyczące Edukacji dla Bezpieczeństwa. Uczniowie mają uczyć się strzelectwa w ramach tego przedmiotu. Część szkół będzie korzystać z lokalnych strzelnic, a inne będą stosować nowoczesne technologie, takie jak laserowy paintball. Portal Odpowiedzialny Poznań podaje, że jedna z poznańskich szkół jest w ogóle nieprzygotowana do realizacji podstawy programowej z tego przedmiotu, a kuratoria oświaty sygnalizuję, że nie mają od szkół informacji o trudnościach w tym zakresie. Wskazują jednak, że organy prowadzące szkołę (w znaczącej większości samorządy terytorialne – gminy i miasta) są odpowiedzialne za odpowiednie przygotowania i wyposażenie placówek do rzetelnego realizowania podstaw programowych.
Od 2025 roku HiT ma zostać zastąpiony przez edukację obywatelską. Wprowadzony ma być też przedmiot „edukacja zdrowotna", który ma wejść w miejsce wychowania do życia w rodzinie. Istnieją obawy, że podczas tych zajęć będą dzieciom przedstawiane treści o charakterze seksualnym, którym sprzeciwia się wiele środowisk rodzicielskich, pedagogicznych i naukowych. Ma być ona obowiązkowa w przeciwieństwie do WdŻ, który jest dobrowolny.
Ukraińcy zmuszani do polskiej szkoły, czyli czekają nas gigantyczne klasy?
Decyzją rządu dzieci z Ukrainy, które do tej pory uczęszczały w formie zdalnej do swoich placówek macierzystych w kraju, będą musiały być objęte obowiązkiem szkolnym w Polsce. W innym razie rodzice mogą zostać ukarani grzywną, a od czerwca 2025 roku nie otrzymają świadczenia „800 plus". Dotyczy to też przygotowania przedszkolnego. Wyjątkiem będą uczniowie, uczęszczający do ostatniej klasy w ukraińskim systemie oświaty, czyli tych, którzy zamierzają przystąpić do ukraińskiej matury w 2025 roku.
W związku z tym szkoły będą musiały pomieścić znacznie więcej dzieci w jednej klasie niż dotychczas. Obecnie do jednego oddziału w klasach I-III może uczęszczać maksymalnie 25 uczniów. Utrzymano regulacje dotyczące zwiększenia liczebności klas o uczniów z Ukrainy do 29 osób. W klasach od IV w górę taki limit nie istnieje. Samorządy będą więc musiały zapewnić warunki do nauki dla bardzo licznych grup uczniów w jednej klasie.
Minister Nowackiej walka z religią
Szefowa resortu edukacji wprowadza też zmiany w organizacji lekcji religii w szkołach. Do tej pory, jeśli na lekcje zgłosiło się przynajmniej 7 uczniów z danej klasy, to obowiązkiem szkoły było zorganizowanie dla niej odrębnych zajęć z tego przedmiotu. Minsiter Nowacka wydała rozporządzenie, które umożliwia łączenie roczników nawet, jeśli zgłosiło się więcej osób. Oznacza to, że na jednej lekcji, która niejednokrotnie dotyczy bardzo intymnych i wrażliwych kwestii, poruszanych przez młodzież, spotkają się uczniowie klas od IV – VIII, a także ze wszystkich roczników liceum. Ocena z religii nie będzie też wliczana do średniej.
Szerzej o tych zmianach rozmawialiśmy z Piotrem Janowiczem, Przewodniczącym Stowarzyszenia Katechetów Świeckich [Kliknij, aby przeczytać].
Pod koniec sierpnia Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, na prośbę kościołów chrześcijańskich w Polsce, złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją rozporządzenia ministra edukacji. Sąd konstytucyjny wydał zabezpieczenie w postaci zawieszenia funkcjonowania rozporządzenia. Decyzję Trybunału Konstytucyjnego ignoruje ministerstwo, twierdząc, że nie ma ono skutków prawnych.
Protesty przeciwko zmianom
W dniach miedzy 27. a 30. sierpnia Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej szkoły zorganizowała protesty pod kuratoriami oświaty w Poznaniu, Szczecinie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Bydgoszczy, Katowicach, Lublinie i Rzeszowie.
Demonstranci w Poznaniu sprzeciwiali się planom wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej. Uważają, że stoi to w sprzeczności z prawem rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Obawiają się, że „edukacja zdrowotna" będzie furtką, przez którą do szkoły wejdą środowiska aktywistów LGBT, którzy będą indoktrynować dzieci.
Łączenie różnych roczników na jednej lekcji religii uważają za dyskryminujące wierzących uczniów. Oczekują też ograniczenia możliwości używania telefonów komórkowych w szkole, jako element profilaktyki uzależnień.
Zdzisława Piasecka ze Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności" krytykowała cięcia w podstawie programowej. Wskazywała, ze usunięto najpiękniejsze pozycje polskiej literatury, w tym dzieła nagrodzone literackim Noblem.
Z historii wycięto wszystkie postacie i fakty świadczące o bohaterstwie Polaków, wszystkie akty chwały ale też fakty świadczące o ludobójstwie wykonanym na Narodzie Polskim. W tych ogłoszonych „cięciach" porażała niezwykła spójność i konsekwencja w wymazywaniu faktów z historii Polski, pamięci o niepodległości Polski, bohaterstwa Polaków i zacieraniu pamięci młodego pokolenia.
– mówiła Zdzisława Piasecka
Z pikietującymi spotkała się Wicekurator Oświaty Izabela Liebert-Jędroszkowiak, która w rozmowie z Polskim Forum Rodziców powiedziała, że nikt nie ogranicza praw rodziców
Zgodnie z rozporządzeniem religię organizuje się na życzenie rodziców. Te dzieci chodzą na religię, których rodzice wyrazili na to swoje życzenie, dlatego nikt nie ogranicza rodzicom wychowania dzieci zgodnie ze swoimi poglądami, co gwarantuje im Konstytucja.
- mówi Izabela Liebert-Jędroszkowiak.
Podczas inauguracji roku szkolnego w Mielcu, w którym 2 września brała udział minister Barbara Nowacka, przed szkołą zebrała się grupa kilkuset protestujących osób. Mieli ze sobą transparenty „Nowacka do ławki", „My chcemy Boga w książce, szkole", czy „mówimy <<nie>> polityce Tuska".
fot. X/Twitter Elżbieta Duda
Również 2. września Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły zorganizowała konferencję pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. KROPS zrzesza ponad 70 organizacji, którzy przedstawili swoje postulaty, od których realizacji zależy spokojna nauka dzieci i młodzieży w nowym roku szkolnym.
Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, przedstawił treść petycji, która została złożona w MEN. Grabowski jest zaniepokojony zapowiedziami wprowadzenia edukacji seksualnej do polskich szkół. Apeluje, by zachować w podstawie programowej dobrowolny przedmiot, na którym nauczane będą elementy edukacji seksualnej w kontekście rodziny, czyli WdŻ.
To rodzice wiedzą najlepiej na jakim etapie wychowawczym są dzieci i to rodzice wiedzą najlepiej, w którym momencie wprowadzać odpowiedni zakres wiedzy o płciowości, małżeśtwie i seksualności.
fot. ratujmyszkole.pl
W imieniu środowiska kombatanckiego wystąpił mgr inż. Por. Łucjan Sokołowski, który mówił o niekorzystnych zmianach w podstawach programowych z języka polskiego i historii w kontekście kształtowania tożsamości narodowej.
Głos zabrali też przedstawiciele środowiska prawniczego, nauczyciele i społecznicy. Ze szczegółami można zapoznać się na stronie KROPS [Kliknij, aby przeczytać]
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
Twoje prawa jako rodzica:
Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Marzec 2026
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Kwiecień 2026
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Maj–Czerwiec 2026
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wrzesień 2026
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.
Redaktor ds. edukacji w Polskim Forum Rodziców. Od 10 lat śledzi zmiany w polskim systemie oświaty. Mama dwójki dzieci w wieku szkolnym. Autorka ponad 300 artykułów o edukacji i wychowaniu.
Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.