Według dr. Artura Góreckiego, Ministerstwo Edukacji Narodowej opiera całą swoją reformę na fałszywym założeniu, kim jest człowiek. Jak podkreśla, rolą ucznia nie jest spełnianie wymagań, jakie ktoś sobie z powodów ekonomicznych czy ideologicznych założył. Szkoła ma odpowiadać na realne potrzeby tego, kim jest dziecko, kim jest uczeń i czego potrzebuje, by stawać się dojrzałym, mądrym i rozumiejących świat i siebie samego człowiekiem. Edukacja ma dbać o całościowy rozwój człowieka, a nie zbyt szybko pchać go w wąskie ścieżki specjalizacji, na jakie jest aktualnie zapotrzebowanie.

fot. AI Canva

Na spotkaniu w Klubie Stańczyka w Warszawie dr Artur Górecki, wieloletni nauczyciel, dyrektor szkół, wykładowca akademicki, rozmawiał z rodzicami i nauczycielami o tym, dlaczego przygotowany przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE PIB) na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej dokument opisujący kompetencje uczniów kończących edukację w polskim systemie oświaty jest błędną drogą.

To nie jest tak, że można sobie napisać profil absolwenta i określić w nim, jaki ma być człowiek

- uważa ekspert.

To, co można zrobić, to przyjrzeć się temu, kim jest człowiek i opisać to, co obserwujemy. Ludzka natura, choć w pewnym zakresie elastyczna, nie jest naturą plastyczną, z której można ulepić, co się chce.

Tymczasem profil absolwent to pierwsza w historii systemu szkolnictwa w Polsce próba opisania, jaki "produkt" opuści fabrykę pod nazwą szkoła.

Profil absolwenta i absolwentki szkoły podstawowej - "kompas moralny" według Barbary Nowackiej

Eksperci z IBE umieścili w profilu absolwenta i absolwentki odpowiedzi na pytania:

- Jakie kluczowe kompetencje twarde powinna posiadać osoba kończąca polską szkołę, by sprawnie działać w nieprzewidywalnej rzeczywistości?
- Jakie wymiary (poza kompetencjami) powinny być rozwijane w polskiej szkole, by przygotować dzieci i młodzież do funkcjonowania we współczesnym i przyszłym świecie społecznym, rodzinnym i gospodarczym?
- W jakich dziedzinach wiedzy powinna sprawnie się poruszać osoba kończąca polską szkołę?

Jak zaznaczają, przy formułowaniu profilu absolwenta i absolwentki, korzystali z wyników badań naukowych i metaanaliz, polskiej tradycji oświatowej, doświadczeń innych krajów, a także polskich i międzynarodowych dokumentów strategicznych.

Spośród kilkudziesięciu krajów, których systemom edukacji się przyjrzeliśmy, wybraliśmy te, które w ocenie ekspertów przyjęły rozwiązania skuteczne - co potwierdzają wyniki międzynarodowych badań porównawczych tj. PISA

- argumentują autorzy z IBE.

Nazywają stworzony przez siebie dokument opisem kompetencji miękkich i twardych każdego ucznia i uczennicy kończących placówkę edukacyjną - szkołę lub przedszkole, niezbędnych do dalszego rozwoju osobistego i edukacyjnego dziecka. "Ich nabycie powinno stanowić cel procesu edukacyjnego osiągany we współpracy szkoły/przedszkola ze środowiskiem domowym przy poszanowaniu indywidualizmu każdego dziecka. To wspólny fundament dalszego uczenia się i funkcjonowania we współczesnym świecie."

Dr. Artur Górecki zauważa, że cały dokument nie zawiera zapewnienia, że edukacja ma prowadzić do dojrzałości intelektualnej i moralnej, nie jako dodatek, ale jako cel podstawowy nowoczesnej edukacji.

Nie da się opisać, jaki ma być człowiek po przejściu szkoły podstawowej czy liceum, z punktu widzenia finalnego efektu. Trzeba rozpoznać rzeczywiste potrzeby ucznia, żeby wiedzieć jakich usprawnień w obszarze intelektu czy woli potrzebuje i adekwatnie do tych rozpoznanych potrzeb dobrać metody, które pozwalają dojrzewać człowiekowi w jego człowieczeństwie

- powiedział dr. Artur Górecki.

Choć MEN operuje w swoich dokumentach pojęciami uniwersalnymi, takimi jak prawda, sprawiedliwość, dobro, piękno - nadaje im inne znaczenia i w całym kontekście profilu absolwenta ogranicza rolę szkoły do "fabryki produkującej przyszłych pracowników".

Właściwy porządek? Najpierw doskonalimy człowieka, potem dajemy mu narzędzia

Jak podkreśla ekspert, każdy uczeń, zaczynający edukację jest człowiekiem na wczesnym etapie swojego dojrzewania, a jego naturalne możliwości wymagają właściwego ukierunkowania i rozwinięcia. Tu potrzebna jest najczęściej pomoc kogoś z zewnątrz. Najpierw są to rodzice, później z pomocą przychodzi szkoła i nauczyciele, których autorytet powinien się brać stąd, że są bliżej prawdy i dobra. W edukacji ważna jest właściwe kolejność - najpierw doskonalimy człowieka jako człowieka, jego myślenie, jego rozumienie siebie i świata. Dopiero później mamy go wyposażać w techniczne umiejętności.

Każde dojrzewanie związane jest z trudem, musi być ukierunkowane, ale nie może być traktowane jako proces produkcyjny, podobny do tego, jak wygląda wytwarzanie przedmiotów w fabryce

- porównuje dr. Górecki i zauważa, że autorzy reformy edukacji wyraźnie stawiają utylitarny charakter szkoły nad jej celem ogólnorozwojowym.

Potrzeby rynku pracy wyznaczają nam dziś kierunek, w jakim ma iść szkoła.

Żyjemy w coraz bardziej złożonym świecie, w którym globalizacja i rozwój technologii, zmiany klimatyczne oraz postępująca digitalizacja są tylko niektórymi z wielu wyzwań. To, czego możemy być pewni w dzisiejszych czasach, to ciągłość zmiany

- czytamy w "Profilu absolwenta".

Sam pomysł na kształcenie i wychowanie dzieci na ciągłej zmianie jest zaprzeczeniem logicznym, bo na ciągłej zmianie nie da się niczego budować

- zaznacza dr. Górecki.

Uczniowie po ukończeniu szkół ponadpodstawowych - bez samodzielnego myślenia

Co grozi uczniowi, który wejdzie w proces edukacji według pomysłu MEN?

Nawet, jeśli w przyszłości zostanie on świetnym grafikiem, czy rozchwytywanym na całym świecie inżynierem - nie będzie w stanie samodzielnie myśleć, czyli rozumieć rzeczywistość w świetle jej przyczyn. Cały czas będzie potrzebował "oprogramowania z zewnątrz, które będzie mu podpowiadało, jak ma rozumieć świat

- uważa ekspert i dodaje, że wąskie rozumienie kompetencji, jak są one definiowane w dokumentach unijnych, nie ma nic wspólnego z samodzielnością w myśleniu.

Receptą nie jest według mnie powrót to tego, co nazywamy wiedzą encyklopedyczną. Nie uważam, że szkoła ma być miejscem zreferowania bieżącego stanu nauk. Podejście klasyczne opierało się na zupełnie innym założeniu. By mówić o edukacji musimy założyć dwie rzeczy: jest obiektywnie istniejąca rzeczywistość i człowiek jest w stanie swoim intelektem ją w jakimś stopniu rozpoznawać. Tymczasem edukacja przedstawiona w profilu absolwenta ma charakter czysto użytkowy - czyli odpowiada na pytanie, co ja z tego będę miał. Nie myślimy tu szeroko, o rozwoju człowieka, jego rozumieniu świata, co przełoży się w przyszłości na jego życie zawodowej i osobiste.

Polska szkoła według MEN- nauczyciele i rodzice w konsultacjach powiedzieli NIE

Profil absolwenta to dokument, na którym nabudowane są wszystkie wdrażane obecnie zmiany w polskiej edukacji, łącznie z koncepcją nowej podstawy programowej dla wszystkich przedmiotów, kształcenia nauczycieli i innych zmian organizacyjnych w szkolnictwie. O tym, jakie cele chce osiągnąć Barbara Nowacka wdrażając Reformę26 Kompas Jutra, czyli gruntownie przebudowując polską szkołę, można przeczytać właśnie w dokumencie pod nazwą "Profil absolwenta i absolwentki. Droga do zmian w edukacji". Profil absolwenta uwzględnia etapy edukacji w Polsce. Obecnie dostępna jest część dotycząca uczniów szkół podstawowych i przedszkoli, trwają zaś prace nad częścią o uczniach szkół ponadpodstawowych.

W konsultacjach społecznych na temat tego dokumentu część środowisk nauczycielskich i rodziców wyraziła sprzeciw i zaniepokojenie z kierunku, w jakim idą zmiany w polskim szkolnictwie. O losie projektu ustawy Reforma26 Kompas Jutra, opartego w całości w na "Profilu absolwenta i absolwentki", będzie miał szansę zadecydować prezydent Polski Karol Nawrocki, ponieważ ustawa trafiła na jego biurko.