Ideologiczny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży w polskich szkołach jest promowany wśród uczniów. Czy rodzice mają tego świadomość?
Czy rodzice wiedzą, jakie wartości przekazuje telefon zaufania dla dzieci i młodzieży? Ten numer reklamowany jest w szkołach
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Po naszym artykule o kontrowersyjnych ankietach przeprowadzonych wśród uczniów w wielkopolskiej gminie Tarnowo Podgórne odezwał się do nas czytelnik, który zwrócił uwagę, że „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży" wydrukowany na każdej stronie feralnej ankiety reklamowany jest również w innych szkołach – na ich stronach internetowych czy w mediach społecznościowych. Na stronie internetowej związanej z numerem telefonu reklamowanego jako całodobowe wsparcie – o czym pisaliśmy także w materiale na temat ankiet – znaleźć można niepokojące, ideologiczne treści.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 - wsparcie czy promowanie ideologii?
Numer 116 111 jest reklamowany jako anonimowy i bezpłatny, całodobowy „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży". Numerowi temu dedykowana jest strona internetowa, oferująca także interwencje online poprzez czat, można też wysłać maila do zespołu obsługującego telefon. „Złość? Smutek? Lęk? Z nami możesz porozmawiać o wszystkim!" - takie hasło wita wchodzących na stronę internetową 116111.pl. Na stronie znaleźć można również kierowane do dzieci i młodzieży artykuły dotyczące trudnych sytuacji, w jakich mogą się one znaleźć. I właśnie w tym leży problem.
„Możemy się różnić, jeśli chodzi o opinie, własne zdanie, jednak w przypadku faktów i wiedzy, warto sięgać po źródła, które nie są czyimś przypuszczeniem czy opinią, ale opierają się na nauce. Dotyczy to również kwestii orientacji psychoseksualnej. Zgodnie z nauką, wszystkie jej rodzaje są prawidłowe, żadna z nich nie jest lepsza czy gorsza. Orientacje inne niż heteroseksualna nie są, jak dawniej twierdzono, chorobami. Zostały wykreślone z listy chorób przez Światową Organizację Zdrowia (30 lat temu) i Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (48 lat temu). Błędne są również stwierdzenia, że kształtują się poprzez wychowanie czy nieprawidłowe relacje z rodzicami. Orientacja psychoseksualna to jedna z cech, jak wzrost czy kolor oczu – nie wybieramy jej, po prostu ją mamy" – mogą przeczytać młodzi ludzie w artykule „Odkrywanie swojej orientacji psychoseksualnej – pierwsze kroki i pytania" w dziale „przyjaźń, miłość, związki".
„(…) możemy potrzebować odkryć czy jesteśmy hetero-, homo-, bi-, a- czy panseksualni. Czasem rzeczywiście znajdujemy odpowiedź i mamy 100% pewności, jednak nie zawsze określenie siebie jest takie proste, a to może budzić sporo frustracji. Orientacja psychoseksualna to spectrum, dlatego możemy znajdować się gdzieś pomiędzy i to jest w porządku!

(…) Nie da się zmienić orientacji psychoseksualnej, a próby jej "leczenia" nie tylko będą nieudane, ale mogą dodatkowo wywołać wiele przykrych i trudnych doświadczeń, dla osoby, która się im poddaje.
Czy jako osoba LGBT+ mam szansę na stały, bliski związek?
(…) Osoby LGBT+ mogą tworzyć bliskie, długoterminowe i szczęśliwe związki, które nie muszą różnić się od związków heteroseksualnych – i często tak się dzieje!" - to kolejne cytaty z tego samego artykułu dostępnego na stronie 116111.pl dedykowanej telefonowi zaufania dla dzieci i młodzieży.
Kontrowersyjnych fragmentów jest tam więcej, dotyczą one także rozpoczęcia współżycia seksualnego czy stosowania antykoncepcji.
Promocja w szkołach
Okazuje się, że ten telefon zaufania promowany jest na różne sposoby w szkołach nie tylko w Wielkopolsce. Zgromadziliśmy informacje z kilkunastu szkół na terenie całej Polski i okazuje się, że informacje o numerze 116 111 poszczególne placówki otrzymywały od Ministerstwa Edukacji Narodowej, z kuratorium oświaty, z MOPS-u, od innych „instytucji współpracujących z systemem oświaty" a nawet od policji, znajdywały na stronach internetowych MEN czy Rzecznika Praw Dziecka, nie mówiąc już o promocji ze strony prowadzącej telefon Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę i reklamie na portalach psychologicznych, pedagogicznych i tym podobnych formach.
Jednocześnie same szkoły na różne sposoby reklamują telefon zaufania: jedne udostępniają numer 116 111 na swoich stronach internetowych i na portalach społecznościowych, inne na gazetkach ściennych czy na tablicach informacyjnych, mówią o nim podczas różnych działań profilaktyczno-wychowawczych, które prowadzą, podają numer na zebraniach z rodzicami, a także udostępniają go rodzicom przez elektroniczne formy kontaktu.
Ukryte zagrożenie: co usłyszy młodzież potrzebująca wsparcia lub w kryzysie?
Informację o numerze zaufania 116 111 znaleźć można także na stronie Ministerstwa Zdrowia. W odpowiedzi na pytanie o to, kto czeka po drugiej stronie na linii telefonicznej na dzwoniące dzieci czytamy tam: „Grupa pedagogów i psychologów dyżurujących przy Telefonie Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Każdy ma doświadczenie w pracy z osobami w trudnych sytuacjach życiowych i potrzebującymi pomocy. Potrafią słuchać i rozumieją młodych ludzi". Brzmi to fachowo i neutralnie, jednak to, co znaleźliśmy na stronie związanej z telefonem zaufania nakazuje spojrzeć na całą instytucję numeru 116 111 - prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę - nieco inaczej.
Co mogą usłyszeć przez ów telefon dzieci, które będą miały wątpliwości odnośnie do swojej płci czy też będą zastanawiać się nad rozpoczęciem współżycia seksualnego poza małżeństwem, w wieku nastoletnim? Czy to, co przeczytać możemy na stronie internetowej telefonu? Podpowiedzi, jakie na tej stronie się pojawiają, dotyczą już nie tylko zdrowia psychicznego, ale i systemu wartości, który u dziecka w pierwszej kolejności powinni kształtować rodzice, co gwarantuje Konstytucja RP.

Czy każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko spotkało się z takimi poradami? Czy rodzice dzieci uczęszczających do szkół, które informują o omawianym telefonie zaufania, mają świadomość, z czym wiąże się skorzystanie przez dziecko z tej formy wsparcia? Zapytaliśmy szkoły, czy informują rodziców o kontrowersyjnych treściach, jakie znajdują się na stronie 116111.pl i niektóre wprost przyznały, że tego nie zrobiły, a żadna z nich nie potwierdziła przekazania rodzicom takiej informacji.
„Dyrektor i pracownicy szkoły nie mogą dyskryminować, sugerować i narzucać rodzicom sposób wychowywania dziecka. Szkoła wskazuje możliwości, a o wyborze drogi i sposobie korzystania z oferowanego wsparcia decydują rodzice dziecka" – napisał jeden z dyrektorów. Czy jednak „wskazanie możliwości" nie powinno polegać na nakreśleniu pełnego obrazu sytuacji?
Wsparcie psychologiczne może być potrzebne i dobre, jednak w obecnym momencie dziejowym nie możemy go traktować tak samo, jak traktujemy pomoc medyczną polegającą na zabandażowaniu rozbitego dziecięcego kolana. Pomoc psychologiczna wchodzi w obszar wartości i przekonań, więc musi być traktowana z najwyższą ostrożnością i rozwagą.
źródła: 116111.pl, www.gov.pl/web/numer-alarmowy-112/telefon-zaufania-dla-dzieci-i-mlodziezy
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.