Dyskryminacja pod pozorem antydyskryminacji? – eksperci Polskiego Forum Rodziców na antenie Radia Poznań
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Trwa spór na temat zasadności działań podejmowanych przez samorządowe władze Poznania w dziedzinie edukacji. Dyskusję zaostrzyła niedawna wypowiedź Marty Mazurek, wiceprzewodniczącej komisji oświaty i wychowania Rady Miasta Poznania, na telekonferencji z nauczycielami i uczniami, w której zakomunikowała ona, że miasto wesprze nauczycieli w pokonywaniu sprzeciwu rodziców i dyrektorów szkół wobec wprowadzania zajęć antydyskryminacyjnych. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Eksperci krytyczni wobec działań poznańskiego magistratu
Na antenie Radia Poznań głos w tej sprawie zabrali eksperci Polskiego Forum Rodziców: prof. Michał A. Michalski, kulturoznawca i etyk gospodarczy z UAM w Poznaniu, prezes Fundacji Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie oraz dr Krzysztof Szwarc, demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Już wcześniej wyrażali oni zaniepokojenie działaniami poznańskiego magistratu, między innymi nieumiejętnie przygotowanymi ankietami mającymi badać zjawisko dyskryminacji w szkołach, a de facto uniemożliwiających w pełni wypowiedzenie się osobom ankietowanym, co może rodzić podejrzenie o chęć manipulowania uzyskanymi danymi w celu osiągnięcia z góry przesądzonego wyniku (pisaliśmy o tym TUTAJ).
- To ewidentne manipulowanie opiniami nauczycieli i uczniów, tak by wyszło to, co miasto chce zrobić. W ubiegłym roku sąd odrzucił jako niezgodną z prawem uchwaloną przez poznańskich radnych Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym, która dawała możliwość wprowadzania przez samorząd do szkoły pewnych treści. Teraz miasto próbuje zrobić to samo, ale w inny sposób – stwierdził dr Krzysztof Szwarc.
Od czego jest samorząd, jakie prawa mają rodzice?
Prowadzący program ,,Wielkopolskie Popołudnie" red. Roman Wawrzyniak zadał gościom audycji pytanie i doprecyzował temat rozmowy: - Czy rewolucyjne eksperymenty światopoglądowe wciskane na siłę do poznańskich szkół spowodują ucieczkę z miasta kolejnych rodzin i nauczycieli? O zastraszaniu rodziców niezgadzających się na wpuszczanie do szkół seks edukatorów spod znaku homoseksualnej tęczy.
Czy rodzice mają prawo nie zgadzać się i protestować, kiedy ich dzieciom na zajęciach dodatkowych wtłacza się treści, których sobie nie życzą – pytał dziennikarz.
Prof. Michał A. Michalski stwierdził, że rodzice mają prawo i obowiązek reagować, protestować i domagać się realizowania przepisów prawa, bo tego typu groźby i deklaracje stoją w sprzeczności z Konstytucją, która w art. 48 wyraźnie stwierdza, że to rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Warto, by rodzice o tym pamiętali, bo spotykamy się z sytuacją, kiedy prawo to jest naruszane, podkreślił profesor.
Rozmówca ubolewał, że tego rodzaju pomysły wychodzą od samorządu miejskiego, który nie ma walczyć z rodzicami, a im służyć, zwłaszcza, że wydaje środki publiczne, wypracowane w dużej części właśnie przez rodziców. Wobec takich działań nie można przejść obojętnie, apelował.
Szkoła nie ma zastępować rodziców w wychowaniu dzieci, lecz im pomagać
Dr Krzysztof Szwarc zwrócił uwagę, że wiceprzewodnicząca Marta Mazurek zamiast zwalczać osoby o odmiennych opiniach, powinna je raczej przekonywać.
- To brzmi jak wojna i jest przerażające oraz niezrozumiałe. Jeśli miasto chce walczyć ze mną jako rodzicem, to nie wiem co ja jeszcze w tym mieście robię – stwierdził dr K. Szwarc. Bronił prawa do przeciwstawienia się rodziców podobnym działaniom, gdyż szkoła jedynie pomaga w wychowaniu dzieci, a nie zastępuje w tym procesie rodziców.
Zachęta rodzajem przekupstwa?
Prowadzący audycję przypomniał, że pani wiceprzewodnicząca Marta Mazurek zadeklarowała nauczycielom realizującym program antydyskryminacyjny wsparcie całego aparatu miasta w pokonywaniu oporu rodziców i ich przełożonych. Oferowała też środki na prowadzenie programu i zachęcała nauczycieli do składania na nie wniosków.
- Czy zachęty finansowe nie są rodzajem przekupstwa? Czy oferowane pieniądze nie okażą się judaszowymi srebrnikami? – pytał prowadzący audycję.
Kto odpowiada za szkolne programy nauczania
- Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie i dzielić się tą wiedzą, że różne samorządy, a od kilku lat także miasto Poznań, sprawiają wrażenie instytucji, która ma prawo decydować, jak mają wyglądać szkoły i przedszkola w mieście – stwierdził prof. Michał A. Michalski. Dodał, że przepisy prawne sprowadzają rolę samorządu do kwestii organizacyjnych i dbałości o infrastrukturę. Za sprawy programowe i treści pojawiające się w szkołach odpowiada kuratorium oświaty oraz ministerstwo edukacji i nauki.
Najskuteczniejszą metodą radzenia sobie z podobnymi problemami jest mobilizowanie i organizowanie się rodziców, wspieranie ich w działaniach. Trzeba reagować i zgłaszać nieprawidłowości. Nie zawsze są one traktowane poważnie i nie zawsze rodzice działają, bo być może nie zdają sobie sprawy powagi sytuacji.
Dziennikarze Radia Poznań dotarli też do slajdu, w którym zalecano, by zajęcia dyskryminacyjne odbywały się na wszystkich przedmiotach. Czy zatem to radni mają układać programy szkolne – dociekał red. Wawrzyniak.
Działania o podobnym charakterze zaczęły się już kilka lat temu, odpowiadał prof. M. Michalski. Dobrze, że takie ostre deklaracje padły na forum publicznym, ponieważ ci, którzy jeszcze mieli wątpliwości, w którą stronę idzie polityka miasta Poznania, dziś już ich chyba nie mają – wnioskował naukowiec. Rolą radnych jest służyć i wsłuchiwać się w głosy mieszkańców, na tej podstawie szukać rozwiązań mających polepszyć ich życie, a nie wymuszać działania, do których mają się oni dostosowywać, podsumował prof. Michalski.
Decyzje radnych wpływają na odpływ mieszkańców z Poznania?
Od lat obserwowany jest proces przenoszenia się mieszkańców Poznania poza miasto. Przyczyny są zapewne różne, ale w kontekście ostatnich działań władz miasta zasadne staje się pytanie, czy nie stanowią one kolejnego elementu, który skłania poznaniaków do szukania sobie miejsca zamieszkania poza miastem.
Czy genderowa rewolucja nie spowoduje jeszcze większego odpływu ludności z miasta? – zapytywał red. Wawrzyniak.
Należałoby przeprowadzić odpowiednie badania i zapytać o przyczyny przeprowadzki poza Poznań, a z drugiej strony warto by zapytać mieszkających w okolicach miasta, co skłoniłoby ich do przeniesienia się do Poznania – odpowiadał demograf dr Krzysztof Szwarc.
Jeżeli choćby jedna rodzina wyprowadziła się z podanego powyżej powodu, to miasto traci podatników. W XXI wieku ubyło już 37 tys. mieszkańców miasta, licząc do roku 2019. To tyle, ile liczy np. Luboń. Poznań przoduje w tej kategorii, druga jest Łódź, z której ubyło 23 tys. mieszkańców, podsumował ekspert.
Pełen zapis rozmowy znajduje się TUTAJ.
Źródło: Radio Poznań, oprac. wt
Zdjęcie: Radio Poznań
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.