Czy chodzić z dziadkiem na ryby?
Anna Czekuć Fundacja Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie W czasach, gdy Internet był mało dostępny, ludzie żyli bardziej wspólne i kreatywne. Dzisiaj rodzice i dzieci wolny czas spędzają przy…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Fundacja Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie
W czasach, gdy Internet był mało dostępny, ludzie żyli bardziej wspólne i kreatywne. Dzisiaj rodzice i dzieci wolny czas spędzają przy komputerze lub przed telewizorem, a osoby z jednej rodziny, spotykając przy różnych okazjach, nie znajdują wspólnych tematów do rozmowy. Można powiedzieć, że chociaż bliscy – są od siebie oddaleni, jeśli nie całkiem obcy.
Z czego wynika ta obcość wobec najbliższych? Jak można jej zaradzić?
Gdy wsłuchamy się w głos ekspertów, wszędzie słychać wołanie o relacje rodzinne, o czas poświęcany dzieciom przez rodziców, o czas poświęcany drugiej osobie, szczególnie w kręgu najbliższych. Jak zauważa prof. Tomasz Gubała, bardzo duże znaczenie dla wnuka ma relacja z dziadkiem, ponieważ dziadek ze względu na swoje doświadczenie, mądrość życiową oraz dużo wolnego czasu może w pozytywny sposób wpłynąć na wychowanie wnuków. Dziadek, poświęcający czas wnukom poprzez wspólne zabawy, wyprawy rowerowe czy wypady na ryby, jest w stanie przekazać nie tylko wiedzę i umiejętności, ale także nauczyć dziecko wypoczynku psychicznego i emocjonalnego, chociażby poprzez spacer, który uspokaja, wycisza, a czasem leczy. Podobnie poprzez rozmowę, w której można nawet wyznać tajemnice, których nie powie się rodzicom, bo się boimy, albo nie mają czasu. Przez takie wysłuchanie można ulżyć dziecku i pomóc mu zrozumieć zagmatwane życiowe sprawy. Przy okazji się buduje się relację, której nie zastąpi żadna terapia świata.
Dzisiaj świat w swoim biegu gubi rzeczy najistotniejsze, nie dostrzega kojącego piękna natury, nie docenia osób starszych, które mają doświadczenie w przeżywaniu różnych sytuacji i wydarzeń życiowych. Gdy załamują się wartości, gdy coraz częściej słyszymy o klęskach, wojnach, konfliktach, podziałach w rodzinie, społeczeństwie, wśród rządzących, warto z pokorą zwrócić się do osób, które widzą szerzej i dalej dzięki swojemu doświadczeniu. Warto wrócić do szacunku, jakim cieszyły się niegdyś osoby starsze, do uznania wobec nich, warto skorzystać z ich wiedzy i mądrości, której my jeszcze nie mamy, a dzięki której moglibyśmy wielu konfliktów i dramatów uniknąć. Dobrze, zamiast siedzieć przy komputerze – z dziadkiem złowić parę rybek w stawie, by nauczyć się, że każda radość jest poprzedzona wysiłkiem.
Można w tym miejscu przytoczyć wypowiedź prof. Tomasza Gubały, który kierując się zasadami logoterapii wskazuje trzy pułapki w naszym życiu.
W pierwszą z nich wpada osoba, borykająca się z problemami, z uzależnieniami różnego rodzaju i powoduje, że poprzez ukrywanie tego problemu, chowanie się, wstyd, zapadamy w nią coraz bardziej. Drugą pułapką, bardzo dzisiaj powszechną i dotyczącą głównie dzieci, jest to, że rodzice naiwnie kochając, starają się za wszelką cenę uchronić dzieci przed problemami, co powoduje, że dziecko nie ma szans nauczyć się mądrze przeżywać kryzysy. Mówił o tym Jan Paweł II: Musimy od siebie wymagać, nawet gdy inni od nas nie wymagają. Równocześnie jest to zachęta dla rodziców, żeby pozwalali dzieciom mierzyć się z trudnościami, ponieważ one są szansą rozwoju i nauczą radzić sobie z kryzysami w życiu dorosłym. Trzecią pułapką jest to, że celowo zastawia się pułapki na młodzież, takie jak narkotyki lub inne uzależnienia, oszustwa internetowe itp., wykorzystuje się ich niedojrzałość lub niewiedzę. Te pułapki widzimy, ale trzeba odwagi i decyzji, żeby w nie nie wchodzić.
Dzisiejszy świat zastawia wiele pułapek, większość z nich przez Internet, bo od Internetu możemy się uzależnić, Internet może za nas napisać wypracowanie czy licencjat i spełnić rolę rodzica – „wyręczyciela", w Internecie też możemy być oszukani.
To wszystko wymaga od nas czujności, częstszego zatrzymania się, a może częstszych spacerów czy wypadów na ryby z dziadkiem, żeby podejmować w życiu właściwe decyzje, żeby dostrzec w kryzysach szansę rozwoju, żeby mieć siłę i odwagę przyjąć kryzys jako szansę na własny wzrost, ubogacenia się w piękno i umocnienia swojego człowieczeństwa.
Tekst powstał na podstawie rozmów z prof. Tomaszem Gubałą i dr Romanem Soleckim.
Literatura:
1. Viktor E. Frankl, „Człowiek w poszukiwaniu sensu", Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2009
2. Viktor E. Frankl, „Żyj z sensem", wyd. Leyko, Kraków 2023
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.