Ustawowa ochrona dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami w sieci
Blisko 60 proc. nastolatków twierdzi, że ich rodzice nie kontrolują tego, czy oglądają oni pornografię w sieci. Rząd przygotował projekt ustawy, która ma chronić dzieci także przed pornografią…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Blisko 60 proc. nastolatków twierdzi, że ich rodzice nie kontrolują tego, czy oglądają oni pornografię w sieci. Rząd przygotował projekt ustawy, która ma chronić dzieci także przed pornografią dostępną w Internecie. Nieletni będą chronieni przed szkodliwymi treściami, a dostawca usług będzie zobowiązany do blokowania szkodliwych stron.

Nastolatki oglądają pornografię, rodzice niedostatecznie kontrolują
Jak wynika z wynika z najnowszego raportu NASK połowa nastolatków zetknęła się z treściami pornograficznymi właśnie w Internecie. Kontakt z treściami pornograficznymi jest obecnie bardzo łatwy, a nieletni użytkownik sieci może mieć z nimi kontakt w dowolnym miejscu, nawet w zaciszu własnego pokoju, bez wiedzy rodziców np. za pośrednictwem smartfona. Łatwość dotarcia do wulgarnych przekazów związanych z ludzką seksualnością powoduje, że skala problemu jest alarmująca. Pisaliśmy o tym w tekście „Nastolatki wychowane przez internetową pornografię".
Zgodnie z prawem do 18 roku życia to rodzic jest odpowiedzialny za to, co ogląda dziecko w Internecie.

Ustawa ma chronić i pomagać
Projektowana ustawa jest odpowiedzią na potrzebę uregulowania korzystania z Internetu przez najmłodszych. Ustawa ma chronić przede wszystkim małoletnich, ale także pomagać rodzicom i opiekunom w ograniczeniu dostępu do treści pornograficznych. W tym celu na operatorów/dostawców Internetu nałożony zostanie obowiązek:
- wprowadzenia bezpłatnego, skutecznego i prostego w obsłudze mechanizmu blokowania dostępu do treści pornograficznych w Internecie,
- podejmowania działań promocyjnych, by uświadamiać abonentów o możliwości korzystania z usługi ograniczenia dostępu do treści pornograficznych w Internecie,
- opracowania raportu o podjętych przez siebie działaniach, które mają na celu promowanie korzystania przez abonentów z rozwiązań ograniczających dostęp do treści pornograficznych w Internecie.

Obowiązek dla operatorów
Minister ds. cyfryzacji będzie mógł przy współpracy z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE) przeprowadzać kontrolę, by weryfikować przestrzeganie przepisów ustawy przez dostawców, w tym kompletności raportu o podjętych przez dostawcę działań oraz nałożyć karę pieniężną na dostawców niewywiązujących się z obowiązków ustawowych.
Dla operatorów oznacza to tyle, że każdy dostawca Internetu będzie miał obowiązek oferowania swoim abonentom możliwości bezpłatnego skorzystania z usługi ograniczania dostępu do treści pornograficznych w sieci oraz zamieszczania na swoich stronach internetowych – informacji, jakie środki techniczne i organizacyjne wykorzystuje w celu identyfikacji treści pornograficznych.
Oprac.: wit
Źródła: zdrowie.pap.pl, rp.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.