Polski naukowiec z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zbadał zachowania nastolatków z Bośni i Hercegowiny pod kątem skutków towarzyszących korzystaniu ze smartfonów, mediów społecznościowych i Internetu. Wyniki tego badania korespondują z wnioskami naukowców przedstawionymi na niedawnej Międzynarodowej Konferencji „UWAGA! Smartfon".

Dr Łukasz Tomczyk z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Jagiellońskiego i profesor Elma Selmanagic Lizde z uniwersytetu w Sarajewie sprawdzili, w jakim stopniu używanie przez młodych ludzi smartfonów wpływa negatywnie na ich codzienność.

Nerwowość, separacja, uzależnienie

700 girls 3481791 1280

Okazało się, że co trzeci młody człowiek odczuwa niepokój, gdy w pobliżu nie ma smartfona, a jedna czwarta słyszy od bliskich, że zbyt często zerka na ekran komórki. Według badaczy wielu starszym osobom może się wydawać, że niemal wszyscy młodzi nie robią nic innego tylko „siedzą" w telefonach.

Polski naukowiec tłumaczy, że to, co dawniej nazywano potocznie uzależnieniem od Internetu, to już określenie nieadekwatne. Poprawnie powinno się mówić: problematyczne używanie Internetu.

Nomofobia, FOMO i phubbing

W obrębie zjawiska, jaki jest problematyczne używanie Internetu wyróżniono kilka bardziej szczegółowych zachowań. Wśród nich są m.in. nomofobia i phubbing.

700 pokemon 1553971 1280

Część ankietowanych nastolatków przyznała, że wykazują między innymi symptomy nomofobii, phubbingu (połączenie angielskich słów "phone" oraz "snubbing", czyli lekceważenie drugiej osoby przez używanie w jej obecności smartfona), FOMO (z angielskiego "fear of missing out", co oznacza lęk przed pominięciem czegoś istotnego) i uzależnienia od gier oraz hazardu.

Wśród tych przypadłości najczęstsza jest nomofobia (określenie wzięte z połączenia angielskich słów "mobile", "phone" i "phobia"), czyli stan niepokoju w sytuacjach, w których nie można skorzystać ze smartfona, albo nawet wtedy, gdy brakuje zasięgu sieci.

O tego typu lękach naukowców poinformował aż co trzeci badany. Natomiast jedna czwarta otrzymuje komentarze ze strony bliskich, że zbyt często korzysta ze smartfonu.

Nieco mniej problematyczny, jeśli chodzi o skalę zjawiska, okazał się phubbing. Choć takie zachowanie może przydarzyć się w określonych sytuacjach każdemu, dla niektórych bywa to poważny problem w codziennym życiu towarzyskim.

Jak podkreśla dr Ł. Tomczyk, liczba przypadków nagminnego phubbingu nie przekroczyła w badaniu 10 proc.

Także rodzice powinni zastanowić się nad swoimi sposobami korzystania z mediów elektronicznych

Badacze zwracają uwagę również na zauważalny wśród młodych ludzi symptom FOMO, czyli lęku, że bez kontaktu z siecią pominiemy ważne zdarzenia, a także na przypadki uzależnienia od gier i hazardu. Starszym może się wydawać, że niemal wszystkie młode osoby tylko „siedzą" w telefonach. Według naukowca, jak na tak wielką ilość młodych użytkowników urządzeń elektronicznych prawdziwe problemy dotyczą nie taki dużego odsetka nastolatków.

870 train track 2507499 1280

- Ponieważ dzieci powielają zachowania dorosłych, warto, żeby i rodzice podjęli refleksję nad swoimi sposobami korzystania z mediów elektronicznych – mówi dr Ł. Tomczyk.

Podkreśla, że u starszych nastolatków pomocne mogą być treningi samokontroli i samodzielnego wyznaczania granic. - Jeśli dziecko ma hobby, poznaje świat i doświadcza rzeczy, które rozwijają, ma większe szanse, aby uniknąć problematycznego używania Internetu – wyjaśnia.

Badacz zaznacza, że u aż 60 proc. badanych rodzice nie stosowali działań mających na celu ograniczenie korzystania przez dzieci z Internetu.

- Można się spodziewać, że skala tych zjawisk w Polsce czy innych krajach europejskich będzie podobna do tej występujące w Bośni i Hercegowinie - komentuje dr Ł. Tomczyk.

Ankietę przeprowadzono w 2021 roku wśród tysiąca osób w wieku od 12 do 18 lat. Wyniki zostały przedstawione w „Children and Youth Services Review".

Temat uzależnień cyfrowych dzieci i młodzieży coraz powszechniejszy w świadomości społecznej

870 KADR MM i Spitzer Zych

Tematom uzależnień i negatywnych skutków nadmiernego korzystania ze smartfonów przez dzieci i młodzież poświęcona była niedawna Międzynarodowa Konferencja „UWAGA! Smartfon" zorganizowana przez Fundację Projekt PL z udziałem znanych specjalistów światowych prof. Jean M. Twenge i prof. dr Manfreda Spitzera oraz ekspertów krajowych, m.in. dr hab. prof. UAM Michała M. Michalskiego, prezesa Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie oraz Bogny Białeckiej, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.

Takie wydarzenia mają zwrócić uwagę opinii publicznej, zwłaszcza rodziców, ale i decydentów, na poważne problemy i negatywne zjawiska związane z nadmiernym i niekontrolowanym korzystaniem z nowych technologii przez młode pokolenie.

Wystąpienia naukowców przedstawialiśmy w kilku tekstach:

CZYTAJ TAKŻE:

Dzieci i młodzież w wirtualnej sieci. Poradnik dla rodziców 2022

Oprac.: wit
Źródło: PAP - Nauka w Polsce
Zdjęcia: Elżbieta Lachman, Pixabay.com. Pexels.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.