„Stop likwidacji polskiej edukacji” – wielka manifestacja w Warszawie. Za co rodzice i nauczyciele dają czerwoną kartkę Nowackiej?
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
– Chcemy normalności, klasycznego nauczania zamiast indoktrynacji w szkołach – mówili protestujący, którzy w sobotę, 13 września, zgromadzili się na Placu Zamkowym w Warszawie na manifestacji „Stop likwidacji polskiej edukacji".
„Stop likwidacji polskiej edukacji" – pod takim hasłem protestowano przeciwko działaniom szefowej MEN Barbary Nowackiej. Manifestacja na Placu Zamkowym w Warszawie odbyła się 13 września. W obronie dzieci przed ideologicznymi zmianami demonstrowali rodzice, nauczyciele i członkowie „Solidarności".
Wielu rodziców przyjechało na warszawską manifestację z całej Polski, m.in. z Krakowa, Gdańska, Szczecina, Rzeszowa, Poznania, Łodzi czy Lublina. Chcieli pokazać swój sprzeciw wobec edukacji zdrowotnej, która w tym roku debiutuje w polskiej szkole, zastępując wychowanie do życia w rodzinie. Na razie, przez pierwszy rok, przedmiot jest nieobowiązkowy – co, jak podkreślali organizatorzy, jest ogromnym sukcesem rodziców, nauczycieli, związków zawodowych i organizacji społecznych protestujących przeciwko seksualizacji uczniów.
Edukacja zdrowotna to czubek góry lodowej
Uczestnicy sobotniej manifestacji usłyszeli jednak o wiele więcej niż analizę programu nowego przedmiotu, który jedna z występujących – Bogna Białecka z Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Edukacji – porównała do zatrutego obiadu, jaki Barbara Nowacka chce podać polskim uczniom.
Treści dotyczące płciowości to niewielka część podstawy programowej, ale czy można podać dziecku posiłek, w którym jest szczypta arszeniku?
– pytała ze sceny Bogna Białecka.
Rodzice, którzy chcą ochronić dzieci przed „zatrutym obiadem" Nowackiej, mają czas na wypisanie dziecka z edukacji zdrowotnej do 25 września i masowo korzystają z tego prawa. Jednak – jak podkreślała Agnieszka Pawlik-Regulska ze Stowarzyszenia „Nauczyciele dla Wolności" – temat edukacji zdrowotnej przykrył inne, bardzo szkodliwe działania Ministerstwa Edukacji Narodowej, które będą miały negatywny wpływ na całe społeczeństwo.
Zmiany w podstawach programowych i w prawie oświatowym diametralnie zmienią szkołę. To, co proponuje MEN, to neomarksistowska rewolucja w oświacie.
– mówiła do zebranych Agnieszka Pawlik-Regulska.
Nowe przedmioty, nowy człowiek – globalna rewolucja oświatowa
O tym, że przekształceniu ulegają podstawowe cele szkoły, a przekaz wiedzy zastępowany jest ideologicznymi programami, organizatorzy wydarzenia napisali w odezwie do rodziców, nauczycieli, uczniów i polityków, odczytanej ze sceny. Wprost nazwali działania MEN systematycznym niszczeniem narodu polskiego.
Polska szkoła – wspólne dobro nas wszystkich – stoi dziś na krawędzi upadku. Nowe przedmioty: edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska wyobcowują młodego człowieka z jego naturalnych środowisk wzrastania: rodziny i ojczyzny. Nowe programy języka polskiego odzierają ucznia z kultury i tradycji. Edukacja klimatyczna, obecna wkrótce na każdym przedmiocie, ma kształtować wyznawców nowej quasi-religii – klimatyzmu
– brzmiał fragment odezwy.
Jakie zagrożenia niesie Europejski Obszar Edukacji?
Podczas manifestacji tłum podnosił do góry czerwone kartki – dla Barbary Nowackiej za: wprowadzenie edukacji zdrowotnej, redukcję lekcji religii, zmiany obniżające podstawy programowe, chaos spowodowany edukacją włączającą oraz zamiar wprowadzania do polskiej szkoły Europejskiego Obszaru Edukacji, czyli ujednolicenia programu nauczania dla wszystkich członków UE.
Według unijnej agendy 2030 poziom nauczania w szkołach podstawowych ma nie przekraczać dzisiejszego poziomu klasy czwartej – temu służy Europejski Obszar Edukacyjny
– podkreślił Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność".
Przyspieszenie legislacyjne jest zdumiewające. W ciągu kilku ostatnich miesięcy, bez konsultacji, bez programów pilotażowych, upycha się różne pomysły. My chcemy te procesy zatrzymać i częściowo odwrócić. Wiemy, że do tego potrzebne jest zbudowanie koalicji politycznej, stąd nasza odezwa do posłów, którzy deklarują, że dobro polskiej edukacji leży im na sercu.
- dodał.
We wtorek, 16 września, w warszawskiej siedzibie „Solidarności" odbędzie się debata na temat zmian w edukacji, na którą zostali zaproszeni wszyscy posłowie deklarujący chęć zatrzymania działań MEN.
Organizatorzy
Organizatorami manifestacji byli Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" oraz Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS), zrzeszająca ponad 80 organizacji społecznych: rodzicielskich, nauczycielskich, wolnościowych, lokalnych, patriotycznych i polonijnych. Wśród nich znalazły się m.in.: Stowarzyszenie Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności", Ruch Ochrony Szkoły, Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny, Fundacja Mamy i Taty, Stowarzyszenie Rodzice Chronią Dzieci, „Polonia Christiana", Fundacja „Głos dla Życia", Fundacja Małych Stópek, a także Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.
Polskie Forum Rodziców objęło patronat medialny nad tym wydarzeniem.
Treść odezwy podpisanej przez NSZZ "Solidarność" oraz KROPS.
Rodzice! Nauczyciele! Uczniowie! Obywatele!
Polska szkoła – wspólne dobro nas wszystkich – stoi dziś na krawędzi upadku. To, co przez pokolenia było fundamentem siły i tożsamości naszego Narodu, jest systematycznie niszczone przez obecne Ministerstwo Edukacji Narodowej. Niszczone obcymi programami globalnej rewolucji oświatowej i za obce pieniądze. Polską szkołę dosięga destrukcja, a jej dalsze odsłony są wciąż przed nami.
Jako rodzice, nauczyciele, wychowawcy i pracownicy oświaty, członkowie NSZZ „Solidarność" oraz przedstawiciele Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły – szerokiego społecznego ruchu zrzeszającego blisko 90 organizacji pozarządowych, rodzicielskich, patriotycznych, oświatowych, wolnościowych, nie możemy milczeć wobec narastających problemów. Dziś boleśnie dotykają one nasze środowiska, w przyszłości doprowadzą do intelektualnej degradacji młodych pokoleń Polaków i zapaści gospodarczej kraju.
Każde dziecko ma prawo do rzetelnej edukacji, a każdy nauczyciel – do godnej pracy i wynagrodzenia. Tymczasem szkoły nasze zostały przeciążone biurokracją, nauczyciele pozbawieni swobody w doborze metod nauczania i wychowania, a uczniowie stabilności programowej. Zepchnięcie nauczycieli na margines życia społecznego i pogarszające się warunki pracy wywołują braki kadrowe, które już są dotkliwie odczuwane w wielu polskich szkołach.
W swoich działaniach MEN łamie prawo. Wprowadza istotne zmiany bez rzetelnych konsultacji społecznych, ignoruje głos nauczycieli i rodziców. Przekształceniu ulegają podstawowe cele szkoły. Przekaz wiedzy zastępowany jest ideologicznymi programami. Wychowanie, rozumiane wcześniej jako wspieranie wszechstronnego rozwoju dziecka, ma ustąpić miejsca odgórnemu formatowaniu uczniowskich postaw i przekonań. Opieka nad uczniem zamieniana jest w psychologiczne oddziaływanie w myśl podejścia, wedle którego priorytetem szkoły ma się stać zapewnienie uczniowi dobrego samopoczucia określanego mianem „dobrostanu".
Chaos organizacyjny, pogłębiające się obniżanie poziomu nauczania oraz dramat nauczycieli pozostawionych samym sobie wobec nierozwiązywalnych problemów edukacji włączającej dopełniają obraz polskiej szkoły.
Szkoła staje się miejscem zalewanym propagandą i ideologiami. Nowe przedmioty: edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska wyobcowują młodego człowieka z jego naturalnych środowisk wzrastania – rodziny i Ojczyzny. Nowe programy języka polskiego odzierają ucznia z kultury i tradycji. Edukacja klimatyczna, obecna wkrótce na każdym przedmiocie, ma kształtować wyznawców nowej quasi-religii – klimatyzmu.
W tym samym czasie drastycznie ograniczane jest prawo do nauczania religii. Marginalizuje się etykę. Pozbawia to uczniów umiejętności stawiania życiowych celów i prawidłowego hierarchizowania wartości. Zanika nawet zdrowy rozsądek. Usunięcie z pola widzenia wszelkich drogowskazów i punktów życiowego oparcia czyni młodych bezbronnymi wobec zewnętrznych manipulacji i wywołuje poczucie bezsensu.
Dlatego mówimy dziś: DOŚĆ! Dość niszczenia polskiej szkoły, deptania praw rodziców i godności nauczycieli! Apelujemy do Was, tu zgromadzonych, a przez Was do całego społeczeństwa oraz do polityków – stańmy wspólnie do walki o lepszą szkołę! Nie ma przyszłości bez edukacji.
Solidna szkoła to silna i suwerenna Polska!
Warszawa, 13 września 2025 r. Organizatorzy manifestacji 13.09.2025 w Warszawie
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS)
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.