Witold Tkaczyk
 
W życiu codziennym nieustannie stajemy przed koniecznością dokonywania wyborów. Wymagają tego zarówno sprawy zwyczajne, jak szczególne, poważniejsze, gdzie decyzje obarczone są dalej idącymi konsekwencjami. Te drugie dotyczą na przykład ścieżki edukacji, rozwijania pasji, przyszłego zawodu, a potem miejsca pracy. Następnie przychodzi podejmować kolejne decyzje…


Najbliższy człowiek

Wreszcie stajemy przed najważniejszymi wyborami życiowymi – partnera, męża, żony, decyzją o założeniu rodziny, posiadaniu dzieci, miejscu zamieszkania. Kolejne decyzje są zdeterminowane poprzednimi. Musimy wziąć pod uwagę już nie tylko własne korzyści i wygodę, ale dobro całej rodziny.

Na swojej drodze spotykamy różnych ludzi. Niektórzy zostają naszymi znajomymi, inni przyjaciółmi, a jeszcze inni osobami bardzo bliskimi, z którymi łączą nas wyjątkowe więzi. Przy wyborach personalnych kluczową rolę odgrywają intuicja i emocje, a czasem także trzeźwa kalkulacja co do korzyści, jakie może nam dana znajomość przynieść i to w różnych sferach.

W młodym wieku niezwykle ważną sprawą jest dobór kolegów i koleżanek. Chodzi o stworzenie towarzyskiej paczki rówieśników, wśród których czujemy się najlepiej, mamy dobry kontakt, a wspólne spotkania, wyjścia i wyjazdy dają nam wiele radości. To przy okazji pierwsze decyzje dotyczące naszych relacji z ludźmi poza rodziną. Wstęp do kolejnych kroków w obszarze więzi interpersonalnych.
 

Możliwości duże i małe

Globalna komunikacja, możliwości przemieszczania się, zmiany miejsca zamieszkania i pracy sprawiają, że teoretycznie mamy więcej opcji wyboru niż kiedyś. Poprzez rozwój następujący w wielu dziedzinach życia możemy poznać bardzo wiele osób. Są to jednak najczęściej znajomości powierzchowne – na odległość, pośrednie. Te „elektroniczne” obarczone są ryzykiem. Nie zawsze mamy pewność czy osoba po drugiej stronie łącza jest naprawdę tą, za którą się podaje.

Tak naprawdę jednak, poza wyjątkami, najważniejszych wyborów życiowych dokonujemy we własnym, bliskim środowisku – nauki, pasji, pracy. Czasem poznajemy swoją „drugą połowę” daleko poza miejscem zamieszkania, niekiedy bardzo blisko. I może to dobrze, że wybór mamy w pewien sposób ograniczony, bo, jak wiadomo, im on bogatszy, tym trudniej się zdecydować...
 

Konsekwencje pewnego wyboru

Pierwszą decyzją mężczyzny, przyszłego taty, myślącego o stworzeniu rodziny, jest wybór kobiety, przyszłej mamy. I na odwrót. I jakoś tak się składa, że wybór ten dokonuje się, niekiedy mimo planów, założeń, wyobrażeń, w sposób naturalny, spontaniczny i pozornie przypadkowy. Wzajemna fascynacja, poznawanie się, miłość, domagają się w pewnym momencie podjęcia decyzji o wspólnej przyszłości i założeniu rodziny. W perspektywie ludzkiego życia to jedna z decyzji najważniejszych.

Kolejne wybory są jej konsekwencją. Jeśli ten pierwszy, fundamentalny, jest trafny, pozostałe, choć czasem trudne, będą obarczone mniejszym ryzykiem porażki.
 

Decyzje w rodzinie

Podział ról w domu przebiega różnie. Nominalnie i tradycyjnie to mężczyzna jest głową rodziny, lecz kobieta pozostaje – jak się to chętnie podkreśla – szyją, która tą głową kręci… Tata potrafi niekiedy zarządzić, co należy zrobić, gdzie pojechać, co kupić, jak się zachować i taka stanowczość jest w rodzinie konieczna. Dłuższe dyskusje, spory, różnice zdań potrafią zablokować każdą decyzję. Dobrze więc, gdy ktoś je przetnie i weźmie odpowiedzialność na siebie.

W praktyce wszelako zdarza się, że to żona i mama jest liderem rodzinnych rozwiązań. To jej zdanie jest w domu ostatnie i decydujące. Może na przykład nalegać na kierunki kształcenia dzieci, wybierać sposoby rozwijania ich uzdolnień. Wówczas nawet początkowo sceptycznie nastawiony do tych planów tata nie może zaprzeczyć, że ambitne i dobrze skoordynowane działania, na pewno wpłyną korzystnie na przyszłość potomstwa.

Najczęściej bywa jednak tak, że za pewne sprawy odpowiada mężczyzna, a za inne kobieta. Po prostu każdy z nas zna się na czym innym, ma różne zdolności i zainteresowania, w związku z czym ufamy, że podejmie właściwą, bardziej świadomą decyzję w danej sprawie. Zależy to też od charakteru i predyspozycji danej osoby. Niemniej, mimo tego, że jedne wybory należą do taty, a inne do mamy, razem winny tworzyć spójną całość.
 

Wątpliwości i wahania

Niekiedy samo życie podsuwa nam różne możliwości, okazje, ciekawe plany. My zaś musimy je zweryfikować i zdecydować, co z nimi robić. Czy nabyć okazyjnie nowe mieszkanie? Czy korzystnie zmienić pracę? A może udać się w niezwykłą podróż?

Mając wątpliwości, wahając się, czy i co wybrać, zasięgamy opinii współmałżonka. Zdajemy się na jego intuicję albo doświadczenie i wiedzę. Poniekąd też dzielimy trochę odpowiedzialność za ewentualny sukces lub porażkę podjętej decyzji.

Wybór jest sztuką. Co naturalne, nie zawsze potrafimy dokonać właściwego. Potem przychodzi zmierzyć się z konsekwencjami niewykorzystanej okazji bądź wykorzystanej okazji pozornej… Wybór zawsze musi być kompromisem między marzeniami a możliwościami. I trzeba pamiętać, że zwykle trudno je pogodzić. Dlatego w trudnej sztuce wyborów pozostaje ćwiczyć się nieustannie.
 

Życie w innym miejscu

Od niektórych decyzji zależy bardzo wiele. Czasem to czujemy, innym razem nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy. Nie zawsze bywa w pełni jasne, że akurat ta decyzja zdeterminuje nasze dalsze losy. Dotyczy to chociażby miejsca zamieszkania.

Decyzje w tej sprawie są zwykle rozłożone w czasie, podejmowane w miarę rozwoju rodziny, narodzin kolejnych dzieci. Postanowienie o przeprowadzce nie dla każdego jest łatwe. Przenosiny w nowe miejsce u jednych powoduje stres i niepewność, inni znowu, raczej ci młodsi, nie wykazują takich emocji. Dla nich zmiana miejsca do życia nie stanowi poważniejszej bariery.

Przeprowadzka może wiązać się ze zmianą pracy, a nawet wyjazdem do innego miasta lub kraju. Decyzja o niej powinna więc zawierać ocenę ryzyka zmiany sposobu życia całej rodziny. Czasem jest to konieczność, niekiedy „tylko” możliwość. Obie opcje wymaga jednak zdecydowania.

Z jednej strony żyjemy w świecie niemal nieograniczonych wyborów, z drugiej – zawężają je miejsce zamieszkania, status materialny, wykształcenie, zdolności oraz dziesiątki innych, drobniejszych uwarunkowań. Patrząc realnie, mamy całkiem spore możliwości wyboru życiowego partnera. Jednak dylemat, czy owe wybory drogi życia, decydowania o własnym losie są rzeczywiście tak szerokie, czy jednak bardziej zdeterminowane, to już temat na osobne rozważania.
 
Autor jest dziennikarzem i grafikiem od wielu lat związanym ze środowiskiem twórców komiksu. Pisze scenariusze komiksów historycznych, będąc zarazem ich wydawcą. Pracuje na stanowisku sekretarza redakcji portalu Polskie Forum Rodziców. Prywatnie ojciec dwójki nastolatków.
 
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
 
Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4