Jakich błędów nie popełniać podczas pomagania wojennym uchodźcom
Zdjęcie: Pixabay.com

Jakich błędów nie popełniać podczas pomagania wojennym uchodźcom

Na jednym ze szkoleń padło pytanie czy dobrym pomysłem jest organizowanie spotkania integracyjnego z osobami uchodzącymi z Ukrainy, które zamieszkały w małej społeczności wiejskiej, z mieszkańcami. Spotkanie miało być zorganizowane po trzech dniach od ich przyjazdu.
 
- Mam poczucie, że za mało o tym porozmawialiśmy, a Facebook coraz częściej pokazuje mi ogłoszenia parafialne i inne o organizowaniu takich spotkań - zauważa jedna z uczestniczek szkolenia. I podaje swoje uwagi:
 
- Moi drodzy, choć rozumiem i szanuję dobre intencje organizatorów to apeluję, NIE RÓBCIE TEGO zanim nie przeprowadzicie rozmów i spotkania z mieszkańcami.
 
870 kadrassist 4582129 1280
 

Dlaczego to może nie być dobry pomysł?

1. Pamiętajmy, ci ludzie szli do granicy przez kilka dni i stali w gigantycznych kolejkach. W ścisku, strachu, bez zapewnienia podstawowego bezpieczeństwa i zaspokojonych podstawowych potrzeb. Tłum towarzyszył im w każdej minucie tego marszu. Po przyjeździe osoby uciekające przed wojną potrzebować mogą spokoju i ciszy, kameralnego miejsca, pobycia same ze sobą lub swoją najbliższą rodziną. Mogą potrzebować wyjścia na otwartą przestrzeń, pooddychania świeżym powietrzem bez pyłu po zawalonych budynkach czy bez zapachu wybuchu. Las, park, spacer po najbliższej okolicy w małych grupach, po kilka osób, jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.
 
2. Osoby przybywające do Polski z obszarów objętych wojną często są w szoku. A to w naturalny sposób powoduje zawężenie poznawcze. Czasami milczą pomimo zadania jakiegoś pytania albo mówią o czymś zupełnie bez zachowania logiki wypowiedzi. Mogą zachowywać się nieadekwatnie do warunków takiego spotkania integracyjnego, ale bardzo adekwatnie do tego, co przeżyli. Niektóre z tych osób mogą wypowiadać się w sposób ukazujących rozczarowanie warunkami w jakich zostali ugoszczeni (postawa przez niektórych odbierana jako roszczeniowa) lub mieć w sobie dużo złości czy też bezsilności. Ta złość może znaleźć ujście w momencie, kiedy ktoś zapyta np. o to, jak tam było. Obawiam się, że mieszkańcy mogą nie zrozumieć tych potrzeb, mogą źle je zinterpretować (np. jako brak wdzięczności) lub nie poradzić sobie z emocjami, jakie wówczas się pojawią (milczenie, rozpacz, złość, agresja). Zamiast zintegrować społeczność, można spowodować alienację i odtrącenie nowych przybyszów.
 
3. Szczerze? Trochę pachnie mi tu debriefingiem.
 
UWAGA! TEGO NIE WOLNO ROBIĆ PODCZAS UDZIELANIA POMOCY OFIAROM KATASTROF LUB WOJNY!
 
Jest to technika odreagowania psychologicznego poprzez zorganizowanie grupowego spotkania uczestników katastrofy i omówienia wrażeń i reakcji, jakich doświadczyły w czasie i po katastrofie. W założeniach, ma to złagodzić traumę jakiej doświadczyły. AKTUALNE BADANIA POKAZUJĄ JEDNAK, ŻE PRZEPROWADZENIE DEBRIEFINGU POGŁĘBIA TRAUMĘ!
 
DLATEGO BEZWZGLĘDNIE SIĘ GO NIE ZALECA.
 
870 hands 5655424 1280
 
Nawet jeśli organizatorzy takiego spotkania integracyjnego nie mieli w założeniu zastosowania debriefingu to takie spotkanie może się w niego przerodzić! Dlaczego? Bo nikt nie wie w jakim stanie psychicznym są mieszkańcy! Czy i jak radzą sobie ze swoim własnym lękiem? Czy zagwarantujemy, że mieszkańcy nie zaczną wywoływać wspomnień retraumatyzujących poprzez zadawanie zbyt inwazyjnych pytań?
 
4. Jeśli jako organizator nie zadbałeś najpierw o uczucia i stan mieszkańców danej miejscowości, nie zorientowałeś się jaka jest ich postawa wobec przyjmowania osób z obszarów objętych wojną, to nie zaleca się organizowania spotkań integrujących. Najpierw wskazana jest psychoedukacja i wsparcie psychologiczne osób, które ze względu na swój lęk lub uprzedzenia, mogą nie zachowywać się zbyt przyjaźnie i manifestować swoje niezadowolenie.
 
5. Tzw. spędy nie są najlepszym rozwiązaniem. Wśród przybywających do nas osób są przede wszystkim matki z dziećmi. Pomyślcie o tych dzieciach! Przecież te kobiety nie powinny ich zostawiać samych, aby przybyć na takie spotkanie, a takie spotkania nie są dobre dla tych dzieci. Tłum obcych osób nigdy nie jest dobrym miejscem dla dzieci!
 

Jak zatem właściwie pomagać?

- Bądźcie życzliwi i uważni;
 
- Osoby w obliczu doświadczenia traumy najczęściej wracają do równowagi, gdy zaspokoi się ich podstawowe potrzeby fizjologiczne, bytowe, ekonomiczne. Kiedy da się im bezpieczne miejsce do zamieszkania, nakarmi, ubierze i pomoże w załatwieniu formalności legalizujący pobyt (na dalszym etapie). Kiedy da się im zrozumienie i wyrozumiałość. Pogodę ducha i spokój!
 
- Dla chętnych osób zapewnij wszelkie możliwe techniki regulacji emocji: regulujące stres (np. Treningi Relaksacyjne, ćwiczenia Mindfulness, aktywności fizyczne np. wspomniany spacer w kontakcie z naturą), obniżające lęk, przywracające naturalne aktywności i rytm dnia/ zajęć (zadania domowe, pomoc innym, praca zarobkowa (w dalszej kolejności), odwracające uwagę od powracających myśli o katastrofie;
 
- integrację rozpocznij najpierw od zapoznania między sobą osób, które z Ukrainy przybyły oraz skontaktowania między sobą rodzin, które osoby uchodzące przed wojną przyjęły. To do nich skieruj wsparcie i zaproponuj pomoc psychologa. Integracja powinna najpierw nastąpić w tych rodzinach. Stopniowo, z dużą uważnością na potrzeby osób dotkniętych wojną (nie tylko tych przed wojną uchodzących) rozszerzaj integrację na pozostałych mieszkańców;
 
- W pierwszych kilku dniach od przybycia osób z Ukrainy (lub innych państw objętych wojną) daj tym osobom schronienie, jedzenie, ubranie, wsparcie emocjonalne i święty spokój!
 
- W kolejnych tygodniach obserwuj ich potrzeby i aktywności oraz pytaj czego potrzebują! Jeśli chcą i są gotowi na spotkania z innymi, to zaproponuj mieszkańcom, aby zapraszali gości do siebie do domu np. na niedzielny obiad lub spacer. Wtedy zawsze powinien towarzyszyć im gospodarz, który przyjął do siebie cudzoziemców.
 
PONOWNE INICJOWANE ROZPAMIETYWANIE WRAZ Z INNYMI TEGO, CO SIĘ DZIAŁO I JAKIE BUDZIŁO PRZERAŻENIE, NIE POMAGA W POWROCIE DO NORMALNEGO FUNKCJONOWANIA EMOCJONALNEGO.
 
Osoba, która doświadczyła trudnych, traumatyzujących doświadczeń sama powinna zdecydować, kiedy, gdzie i komu chce o nich opowiadać. Natomiast nie zawsze potrafi postawić granice tym, którzy takie rozmowy inicjują.

Pamiętajmy są to osoby po doświadczeniu agresji, przemocy wobec wszystkiego, co cenili i dawało im bezpieczeństwo. Wspierając ich bądźmy uważni i cierpliwi. Stosujmy metody i techniki wsparcia podobne do wspierania osób po doświadczeniu przemocy.
 
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Fixed Bottom Toolbar