Podróż za jedno śniadanie – czyli Matka Polka i przydatne aplikacje
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Podróż za jedno śniadanie – czyli Matka Polka i przydatne aplikacje

dr Paulina Michalska

Na ostatnim spotkaniu naszej „grupy wsparcia” dziewczyny opowiadały o aplikacjach, które ułatwiają im życie. I nie chodzi wcale o „google maps” ani inne „jak dojadę”, czy „zalando”. Wiem… Nie cały czas rozmawiałyśmy o aplikacjach, żebyście nie myślały. Mamy lepsze tematy do rozmów. Ale… Te dwie aplikacje bardzo mnie wciągnęły.

 
870 Dzialaj z nami
 

Daj się zaskoczyć

Jedna z nich służy do znajdowania fajnych ofert hotelowo-mieszkaniowych na całym świecie. Zachęcam, oczywiście, do spędzania wakacji w Polsce. Na pewno nie widziałyście jeszcze wszystkiego. Choć może, jak masz piątkę dzieci, to „widziałaś już wszystko w sowim życiu”. Daj się zaskoczyć i spróbuj jednak wyjechać na chwilę do innego miasta, albo na inną wieś. Macie tak, że czasem ciągnie was w jakąś rumuńską dzicz czy w miejsca, o których cały świat zapomniał?

A może zupełnie odwrotnie – ciągnie cię do ludzi, marzysz, żeby poleżeć na gorącej plaży i „posmażyć się” trochę. Żeby jeszcze było czyste morze, nie za dużo ludzi i przystępne ceny. Wyobraźcie sobie, że takie miejsca są. Można je łatwo znaleźć. Od razu widzisz ceny, wpisujesz wszystkie osoby, które z tobą będą tam wypoczywać, a aplikacja robi resztę roboty. Zadziwiające jest, że właściwie możesz spędzić wspaniały czas gdzieś nad Morzem Śródziemnym za takie same pieniądze, jakie wydałabyś we Władysławowie czy innym Kołobrzegu.
 
870 tablet 3528700 1280


Szukajcie a znajdziecie

No więc „popłynęłam”. Zaczęłam wyszukiwać ofert w Chorwacji. Cudowne miejsca, nie za drogo ale… Nasze najstarsze dzieci pojechały właśnie na dwutygodniowy wyjazd po Europie. Jak my im powiemy, że zaraz po powrocie mają wsiąść z nami do auta i siedemnaście godzin jechać do Chorwacji, to nas żywcem zjedzą. Odpada.

Może Szwecja? Blisko, ale zimno. Jednak chciałabym nabrać trochę koloru… Słowacja brzmi nieźle. Ale nie ma morza… I tak siedziałam i szukałam, aż znalazłam domki nad polskim morzem. Dokładnie te, do których jeździmy już od trzech lat. Kliknęłam, zarezerwowałam… Ale aplikacja jest super! Polecam. Na pewno kiedyś jeszcze skorzystam. Może w przyszłym roku wcześniej się za to zabiorę? Albo jak będę chciała pojechać z mężem na randkę, to wtedy sobie poserfuję?


Żywnościowa paczka z niespodzianką

Druga aplikacja – szczególnie dla tych, którzy lubią niespodzianki i ekologię, a w szczególności tych, którzy nie lubią marnowania jedzenia. Niestety, wymaga trochę więcej czasu i nie wszędzie jeszcze dotarła.

Szukasz za pomocą tej aplikacji miejsc – sklepów, hoteli, restauracji, nawet stacji benzynowych, które sprzedają paczki niespodzianki z jedzeniem, które danego dnia się nie sprzedało, jest pełnowartościowe z bliskim terminem ważności i co najważniejsze – dużo tańsze niż normalnie.
 
870 pexels kerde severin 1542252

Nigdy jednak nie wiesz, co będzie w środku. Czasem jest informacja, że paczka będzie wegańska na przykład, ale zasadniczo nie masz pojęcia, co kupujesz.

Pomysł świetny, więc skorzystałam. Nakręciłam się pozytywnie, snułam już plany, że tylko tak będę robiła zakupy. A obiad przygotuję z tego, co będzie w paczkach.

Chyba nawet kiedyś widziałam taki program w stylu challenge. Dostajesz jakieś przypadkowe produkty i masz z tego przygotować coś smacznego. Lubię wyzwania, więc zainstalowałam sobie tę aplikację. I tu, niestety, mieszkanie na wsi nie pomaga. W promieniu dziesięciu kilometrów miałam może ze trzy, cztery takie miejsca. Ale dobre i to. Kliknęłam, zapłaciłam, pojechałam odebrać.


Za małe śniadanie na kolację

Pierwsze zakupy były bardzo udane. Naprawdę, za kwotę, za którą „uratowałam” tę paczkę – warto było. Z drugą już nieco gorzej. Akurat mieli przyjść do nas goście. Pomyślałam, że zaszaleję i zamówię dwie paczki jedzenia w znanym, luksusowym hotelu. Ogłoszenie brzmiało, że do uratowania są paczki niespodzianki z bufetu śniadaniowego. O, śniadaniowy! To się dobrze składa, będzie na kolację. Pojechałam popołudniem, bo gdyby jedzenia było za mało, to miałabym czas na dokupienie czegoś jeszcze. Myślenie Matki Polki – poznanianki.
 
870 pexels fauxels 3184177

Nie wiem, co mnie podkusiło z tym hotelem. Zawsze jakoś tak dziwnie czuję w tego typu miejscach, nazywam je „Fą-fą”. Obsługa niezwykle miła, na blacie recepcji w wymyślnych słoikach batoniki do kupienia (pięć razy droższe niż w zwykłym sklepie), paczuszki zapakowane elegancko w próżniowe pojemniki, w papierowej torebce. Po prostu „Fą-fą”.

Zajrzałam do środka dopiero, gdy drzwi samochodu się za mną zamknęły. Niestety, można się było tego spodziewać… Jedzenie może i smaczne ale na cztery osoby to zdecydowanie za mało, choć wzięłam dwie paczki. A może małym druczkiem było napisane, że to dla jednej osoby? Muszę sprawdzić. Musiałam pędzić do sklepu i szybko „rzeźbić” coś innego.


Kupuj, klikaj i pomagaj

Podwójna randka się udała ale jedzenie z hotelu „Fą-fą” zostawiłam na drugi dzień. Niech dzieciaki też coś z tego mają. I tak robiły nam wyrzuty, że takich pyszności, to IM nigdy nie zrobiłam na kolację, że o NICH to nie dbam tak, jak o gości… I inne takie tam gadki, żeby mi „wywalić wszystkie żale”. Normalka. Ci znajomi też podzielili się z nami doświadczeniem takich sytuacji. Jednak nie jesteśmy w tym sami. Co za ulga.

Wracając jednak do aplikacji. Polecam, polecam… I te do podróży i te jedzeniowe. Można też zainstalować sobie aplikację, która pewną kwotę z zakupów internetowych (ja robię ich mnóstwo) przesyła na konto różnych organizacji i fundacji. Was to nic nie kosztuje, a dla nich to dodatkowe złotówki na koncie. Nasza Fundacja (Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie) też ma taką możliwość.
 
870 KADR Kilka kroków do darowizny

Więc jeśli lubicie pomagać, lubicie od czasu do czasu z Matką Polką pośmiać się przy co piątkowych tekstach, to kliknijcie naszą Fundację w tej aplikacji i przekażcie nam parę groszy. Będzie mi/nam niezmiernie miło. Życzę wam więc przyjemnego „szusowania” po aplikacjach. Byle nie za dużo i nie za często.

Autorka z wykształcenia jest kulturoznawcą i fizykiem medycznym. Pracuje z małżeństwami, które pragną mieć dzieci jako instruktor Creighton Model System - głównego narzędzia NaPROTechnology®. Jest mamą pięciorga dzieci i pasjonatką podróżowania.

CZYTAJ TAKŻE:
 

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
 
870 Dzialaj z nami
 
Fixed Bottom Toolbar