Trudny start w wyścigu po wiedzę
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Trudny start w wyścigu po wiedzę

Dominika Wielkiewicz 

Rozpoczęcie edukacji szkolnej to ważny moment w życiu każdego dziecka i rodzica. Wszyscy z nadzieją i głową pełną planów oraz pomysłów rozpoczynają rok szkolny i mało kto przewiduje w tym planie trudności. To nic dziwnego, bo przecież każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko rozwijało się w prawidłowym tempie, a jego pierwsze zetknięcie z edukacją było wolne od trudności, frustracji i porażek. Niestety, nie zawsze tak jest i zamiast radości z nowych doświadczeń i chęci nauki pojawiają się pierwsze problemy.


Nic nie rozumiem!

Trudności mogą zacząć się już na pierwszym etapie edukacji jakim jest edukacja przedszkolna i wczesnoszkolna. Już w tak wczesnym okresie warto zwrócić uwagę czy nasi uczniowie nie mają problemów z prawidłową motoryką, czy nie występują opóźnienia w mówieniu, trudności z wymową lub nauką nowych słów, a także czy dziecko radzi sobie z prostymi poleceniami i nie ma trudności w ich realizacji. Wraz ze wzrostem przerabianego materiału nauczyciel i rodzic powinni zwracać uwagę na to czy dziecko opanowało nazwy dni tygodnia, miesięcy, kolorów, czy nie ma trudności z tabliczką mnożenia czy rozróżnianiem kształtów geometrycznych. Jednak nie tylko opanowanie lub nie podstawy programowej może świadczyć o ewentualnych problemach w uczeniu się, ponieważ bardzo wyraźną ich oznaką jest choćby problem z koncentracją i zachowaniem uwagi. Starsze dzieci zmagające się z tego typu problemami dodatkowo przeżywają różne stany emocjonalne, których nie są w stanie zidentyfikować, od agresji przez niechęć, nudę, brak apetytu aż do braku zainteresowania szkołą i rówieśnikami. To, o czym my dorośli musimy pamiętać, to fakt, iż wszystkie te stany emocjonalne i problemy z jakimi zmaga się dziecko wpływają na jego poczucie własnej wartości. To bardzo trudne, kiedy chcemy coś zrobić, wykonać, ale nie jesteśmy w stanie tego uczynić i czujemy się gorsi od innych. Dlatego tak ważną rolę odgrywają uważni dorośli, którzy dostrzegając problem starają się go rozwiązać i pomóc.


Po pierwsze nie szkodzić

Jeśli zauważymy trudności z jakimi boryka się nasze dziecko, najważniejsza jest cierpliwość i spokojna rozmowa. I tu z pomocą może nam przyjść nauczyciel czy pedagog szkolny, który może okazać się wsparciem nie tylko dla dziecka, ale i dla rodzica, dla którego ta sytuacja również nie jest łatwa. Im szybciej zdiagnozujemy problem i podejmiemy odpowiednie kroki, tym szybciej dziecko ma szansę na wyrównanie nieprawidłowości. Rolą rodzica jest okazanie wsparcia, rozbudzanie motywacji do dalszej pracy, ale też faktyczna pomoc przy realizacji i opanowaniu materiału. Ważne, aby była ona długofalowa i regularna, dająca dziecku poczucie bezpieczeństwa, utwierdzenia, że nie jest w tej sytuacji samo i może na nas liczyć. Pamiętajmy, że w takich okolicznościach nie ma miejsca na myślenie magiczne typu „może samo przejdzie”, „nie wszystkie dzieci mówią w przedszkolu”, „może nadrobi materiał” itp. Choć konfrontacja z faktem, że nasze dziecko ma specyficzne problemy w uczeniu się nie jest łatwa, to najważniejsze jest, aby nie czekać i nie marnować czasu w oczekiwaniu na cud, ale podjąć wspólne działania mające na celu zniwelowanie braków i zaległości dziecka. Pamiętamy, że problemy w uczeniu się mają wpływ nie tylko na wyniki w szkole, ale też na relacje z innymi, a zaburzone relacje z rówieśnikami otwierają furtkę kolejnym problemom i zaburzeniom. Dlatego tak ważna jest wczesna interwencja zarówno rodziców jak i nauczycieli, aby łącząc swoje siły i wsparcie dodali dziecku skrzydeł i razem z nim pokonywali kolejne szczeble edukacji.
 
Autorka jest pedagogiem resocjalizacyjnym oraz opiekuńczo-wychowawczym, bajkoterapeutką, muzykoterapeutką, trenerką umiejętności społecznych. Zajmuje się również tematyką autoagresji i samobójstw wśród dzieci i młodzieży, a także profilaktyką zachowań autodestrukcyjnych oraz szkoleniem dorosłych w tym zakresie.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Fixed Bottom Toolbar