Źródło siły firm rodzinnych
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Źródło siły firm rodzinnych

Piotr Tomczyk

W Poznaniu odbył się kolejny, ósmy już Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych. Temat przewodni tegorocznego spotkania, organizowanego przez Instytut Biznesu Rodzinnego, to „Stawka większa niż biznes. Odpowiedzialne decyzje rodzin biznesowych”.
 

Rozwiązania wspierające biznes i prywatność

Dyskusja uczestników kongresu koncentrowała się wokół mechanizmów nadzoru właścicielskiego - ład rodzinny, konstytucja firmy rodzinnej, fundacja rodzinna i alternatywy dla niej, rada nadzorcza oraz rada rodziny, a także wszystko to, co pomaga profesjonalizować rodzinny biznes.
 
Ani psychologowie, ani ekonomiści, nie kwestionują istnienia silnych zależności między firmą rodzinną, a samą rodziną. Rozwiązania wypracowywane w rodzinach często sprawdzają się w firmach. Z drugiej strony - pracowitość, uczciwość, pomysłowość, umiejętność współpracy, entuzjazm, cierpliwość, dynamizm, czy spostrzegawczość – czyli cechy kojarzone ze zdrową przedsiębiorczością, mogą być stałym, nie tylko ekonomicznym, wsparciem dla rodziny.


Szansa i zagrożenie

Prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, dr Adrianna Lewandowska twierdzi, że źródłem siły firmy rodzinnej jest dokładnie to samo, co może być jej ogromnym zagrożeniem, czyli... sama rodzina.

„Dr Oetker kiedyś powiedział, że wspaniale jest mieć rodzinę za sobą, ale tak samo może być to utrudnieniem. Jeżeli nie ma harmonii, nie ma konsensusu co do przyszłości, nie ma wspólnej wizji, to wtedy to co jest siłą może być też zagrożeniem. Na kongresie widzieliśmy jakie rodziny biznesowe są silne – harmonijne, otwarte na siebie, empatyczne, takie, gdzie króluje serdeczność, życzliwość, no i miłość, której deficyt występuje tak często. I właśnie one doskonale planują i najsolidniej budują. A co ważne, nie ma w nich miejsca na wszechogarniający wirus zazdrości, który wkrada się tam, gdzie tej miłości nie ma. Dlatego siłą firm rodzinnych jest rodzina” – mówiła dr Adrianna Lewandowska już po zakończeniu kongresu.
 

Skąd ta wyjątkowość?

Firma rodzinna to przedsiębiorstwo umacniane dodatkowym, pozaekonomicznym spoiwem. Losy członków rodziny są wzajemnie uzależnione. Do - naturalnej w każdej zdrowej firmie - wspólnoty interesów ekonomicznych najczęściej dołączają w tym przypadku więzi o charakterze religijnym, moralnym i społecznym.
 
Postępująca w sposób racjonalny rodzina jest przez to znacznie bardziej zmotywowana w dążeniach do zrealizowania swoich celów niż zwykła „biznesowa” organizacja. Potwierdził to także wielomiesięczny okres pandemii. Okazało się, że właśnie w firmach rodzinnych siły i determinacja do przetrwania są największe.

Stabilizacja jest większa, bo bardziej „ponadczasowe”jest tu spojrzenie na efekty działalności przedsiębiorstwa. Liczą się przede wszystkim długoterminowe wyniki – tu plany sprzedażowe na najbliższy miesiąc nie mogą być ważniejsze od perspektyw firmy planowanych na dystansie dziesięcioleci.


Rodzinno-biznesowa synergia

Przedsiębiorcy, zatrudniający pracowników bez doświadczenia zawodowego, często dziwią się, jak wielkie mogą być różnice między debiutantami. Być może nie do końca zdają sobie sprawę z faktu, że rodziny tych młodych ludzi, przez wiele lat „przygotowywały” ich do pracy także w ich firmie! Gdzie najszybciej i w najbardziej naturalny sposób możemy nauczyć się wszystkiego, co przydaje się także w zawodowym życiu? W rodzinie, czyli najlepszej szkole życia.

Rodzice poświęcają swój czas na wychowanie dziecka, finansują jego wykształcenie, uczą reguł rządzących światem, w tym także światem biznesu. Rodzina jest środowiskiem, które może nadać dodatkową wartość tzw. kapitałowi ludzkiemu. W przedsiębiorstwach rodzinnych wartość takiej wieloletniej praktyki powinna być doceniana w znacznie większym stopniu niż w „zwykłej firmie”. Silne, pozytywne relacje mogą ułatwić proces poznawania firmy i bardziej efektywne wykorzystanie indywidualnych predyspozycji zawodowych każdego członka rodziny. Dlatego dbałość o dobre relacje wewnątrz rodziny jest tak ważna. Nie tylko ze względu na rachunek ekonomiczny.
 
Autor jest ekonomistą, wydawcą i publicystą, dziennikarzem ekonomicznym Radia Poznań, a także współtwórcą i pierwszym redaktorem naczelnym Tygodnika „Wielkopolanin". Prywatnie - ojciec dwojga dzieci i dziadek dwóch wnuków.
 
Zdjęcie: Pixabay.com
Fixed Bottom Toolbar