pedestrians 1209316 1280W latach 2020-2025 nastąpi spadek populacji w naszym kraju o 341 tys. osób. O ile w 2020 roku było nas 38 323 tys., to w 2025 roku prognozy przewidują liczbę ludności Polski na 37 982 tys. Co ciekawe wzrosnąć ma współczynnik dzietności – z 1,36 w 2020 r. do 1,46 w 2025 r. - W dalszej przyszłości może dojść do sytuacji, że pokolenie "dziadków" będzie wyraźnie liczniejsze niż pokolenie ,,wnuków" - komentuje dr Krzysztof Szwarc, demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, ekspert Polskiego Forum Rodziców.

Z prognozy wynika, że utrzyma się tendencja malejąca w odniesieniu do osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat). Ich liczba zmniejszy się o 194 tys.

Populacja mężczyzn (18-64 lata) i kobiet (18-59 lat) w wieku produkcyjnym również się zmniejszy i to o przeszło 800 tys.

Wzrośnie natomiast grupa ludności w wieku poprodukcyjnym. W roku 2025 będzie ich o prawie 700 tys. więcej niż w 2020 r.

Jeśli chodzi o dane procentowe w odniesieniu do całej populacji, porównujące rok 2020 do roku 2025, to liczba osób w wieku do 17 lat zmniejszy się w tym czasie o 0,3 proc., ilość osób w wieku produkcyjnym zmaleje o 1,7 proc., a o 2 proc. zwiększy się populacja Polaków w wieku poprodukcyjnym (czyli kobiet po 60. i mężczyzn po 65. roku życia).

W 2025 roku na 57,8 proc. osób w wieku produkcyjnym przypadnie 42,2 proc. ludności w wieku nieprodukcyjnym (dzieci i młodzież) i poprodukcyjnym (emeryci).

O komentarz poprosiliśmy dr Krzysztofa Szwarca z Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, demografa, pracownika naukowego Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, eksperta Polskiego Forum Rodziców:

- Przewidywany spadek liczby ludności jest konsekwencją procesów demograficznych zachodzących w przeszłości. O ubytku liczby mieszkańców decydują przede wszystkim dwie składowe: zmniejszająca się liczba urodzeń oraz rosnąca liczba zgonów. Ten pierwszy element należy powiązać m.in. z malejąca z roku na rok liczbą potencjalnych rodziców, co jest rezultatem dość szybko spadającej liczby urodzeń w latach dziewięćdziesiątych XX wieku.

Z kolei na rosnącą liczbę zgonów wpływa postępujące starzenie się społeczeństwa (rosnący odsetek osób starszych) - to z kolei jest konsekwencją wyżu demograficznego z lat pięćdziesiątych. Ten czynnik decyduje też o znaczącym prognozowanym spadku liczby osób w wieku produkcyjnym. W dalszej przyszłości może dojść do sytuacji, że pokolenie "dziadków" będzie wyraźnie liczniejsze niż pokolenie ,,wnuków".

Więcej informacji na temat bieżącej sytuacji demograficznej i konsekwencjach z niej wynikających podam już niebawem na polskieforumrodzicow.pl.

Powyższe dane zostały opublikowane na stronie ZUS, a opierają się o prognozę demograficzną przygotowaną przez Ministerstwo Finansów w 2020 r. dla potrzeb długoterminowych założeń makroekonomicznych. ZUS wykorzystuje ją do prognozowania swoich wpływów i wydatków, tutaj w odniesieniu do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.


Źródło: ZUS, MF, oprac. wt

Zdjęcie: Pixabay.com