Dzisiaj jest
96514078 2788744734508008 1798000733195337728 oNie ulega wątpliwości, że wielu z nas, rodziców zadaje sobie pytanie, na ile podejmowane przez nas działania wychowawcze okażą się w praktyce skuteczne. Innymi słowy, co zrobić, żeby przyniosły zamierzony efekt? Na tak postawione pytanie odpowiada prof. ANDRZEJ URBANIAK - ekspert Polskiego Forum Rodziców:


Spróbujmy wskazać podstawowe warunki konieczne do tego, aby podejmowane przez nas działania wychowawcze rzeczywiście stanowiły pomoc młodemu człowiekowi w konstruowaniu projektu swojego życia.

Po pierwsze, wysiłki wychowawcze winny zawsze mieć perspektywę wyboru drogi życiowej - życiowego powołania, a w szczególności winny odnosić się do małżeństwa i rodziny. Młodzi ludzie w zdecydowanej większości (ponad 90%!) na pierwszym miejscu swoich życiowych celów stawiają szczęśliwe małżeństwo i rodzinę.

Po drugie, w wielu przypadkach wsparcia wymaga najbliższe środowisko młodego człowieka - rodzina. Sądzę, iż czasem warunek ten można sformułować silniej, w formie wręcz pedagogizacji dorosłych - rodziców. Niewątpliwie pomocą będzie współpraca z wychowawcą czy duszpasterzem.

Po trzecie, niezbędna jest gotowość pochylenia się nad problemami młodych ludzi z MIŁOŚCIĄ i SZACUNKIEM. Szacunek stanowi jeden z najistotniejszych warunków procesu wychowania i obowiązuje on wszystkie „strony” biorące udział w tym procesie.

Potrzeba rozmowy (często wskazywana przez młodych w badaniach, np. K. Pawlina, Socjologiczny obraz polskiej młodzieży, "Sprawy Rodziny" 4/2006) jest konieczna w procesie kształtowania charakterów i musi mieć miejsce zarówno z rówieśnikami, jak i osobami będącymi na innym (wyższym) etapie rozwoju.

Sytuacja młodzieży nie jest łatwa. Bardzo często z powodu braku autentycznych więzi młodzi ludzie pozostawieni są sami sobie. Dlatego w procesie wychowawczym tak istotne jest bycie z nimi SOLIDARNYM - w ich radościach i smutkach.

Jestem przekonany że, w młodych ludziach tkwią olbrzymie pokłady dobra, wymagają one jedynie mądrego odkrywania i wsparcia.


Zdjęcie ilustracyjne/fot. Celina Mierkiewicz-Wawro