Dzisiaj jest
Jolanta PrajsO tym, jak pomóc dzieciom zminimalizować skutki przymusowej izolacji z psychoterapeutką JOLANTĄ PRAJS rozmawia Małgorzata Tadrzak-Mazurek


W związku z zamknięciem szkół i przedszkoli rodzice zostali postawieni nie tylko przed faktem konieczności przeorganizowania życia rodzinnego i zawodowego, ale również przed koniecznością wytłumaczenia dzieciom zaistniałej sytuacji. Jak najlepiej to zrobić?


Najbardziej boimy się tego, czego nie rozumiemy a domyślamy się i mamy swoje wyobrażenia na ten temat. Dlatego rodzice, po pierwsze, powinni rozmawiać ze swoimi dzieckiem o tym, co się dzieje. Lęk przeżywany samotnie przeraża dużo bardziej. Nasza pociecha ma prawo wiedzieć, co to jest koronawirus, jaki ma wpływ na funkcjonowanie rodziny, o co szczególnie rodzina musi zadbać w najbliższym czasie. Zanim rodzic spróbuje wytłumaczyć dziecku, czym jest pandemia koronawirusa, powinien zapytać je, co ono już wie na ten temat, wysłuchać je. Ważne, by rozmowa odbyła się w atmosferze spokoju i przekaz był dostosowany do wieku dziecka. Najlepiej przekazywać wyłącznie sprawdzone informacje. Zachęcić dziecko, by poinformowało rodzica, jeśli samo poczuje się źle fizycznie albo gdy będzie odczuwać lęk. Ta rozmowa jest równie ważna dla małego dziecka, jak i dla nastolatka, który z pewnością ma już znaczną wiedzę na temat wirusa i może przyjąć postawę buntu czy zniechęcenia tematem: „nie chcę już o tym rozmawiać”. Rodzice nie powinni się tym zrażać, gdyż nastolatek tak samo, jak małe dziecko potrzebuje teraz szczególnie ich wsparcia. W rozmowie z małymi dziećmi mogą być pomocne bajki terapeutyczne – niektóre można znaleźć w Internecie, np. „Jeżyk Bartek zostaje w domu” autorstwa Marty Mytko. W sieci można też znaleźć różne wartościowe filmy o wirusach, które są doskonałym wprowadzeniem do rozmowy.


A oprócz rozmów, w jaki sposób rodzic może jeszcze wesprzeć dzieci w sytuacji niezbędnej izolacji?

Ważne, by zapewnić dziecku przewidywalny dzień. Pomocny w tym może okazać się harmonogram dnia. Każde dziecko potrzebuje rutyny, która sprawia, że jego świat staje się bardziej bezpieczny, przewidywalny. Jeśli dziecko ma dziesięć lat i więcej, warto włączyć je w planowanie, młodszemu dziecku rodzice sami powinni ułożyć plan, biorąc pod uwagę jego potrzeby, temperament. Dobrze, żeby pamiętać o uwzględnieniu w harmonogramie czasu, który dziecko będzie mogło zagospodarować po swojemu, a także czasu na odpoczynek. Warto też stworzyć okazje dla wspólnych gier i zabaw razem z rodzicami. Jeśli w rodzinie jest nastoletnie dziecko, warto pozwolić mu na trochę swobody, by mogło spotkać się ze znajomymi na czatach online czy porozmawiać przez telefon. Wcześniej jednak dobrze jest ustalić razem z nim zasady korzystania z tych mediów. Nie byłoby też najlepiej, jeśli rodzice nie pamiętaliby o czasie obecności z dzieckiem bez ukrytych zamiarów edukacyjnych czy wychowawczych, bo taki czas może w sposób wyjątkowy wzmacniać więzi w rodzinie.


Czy mimo naszych starań, rozmów, wspólnie spędzanego z dziećmi czasu, mogą pojawić się u nich jakieś negatywne psychologiczne konsekwencje związane z przeżywaną właśnie kwarantanną?

Niemożność odwiedzenia koleżeństwa czy ukochanych dziadków, cioć, wujków, kuzynostwa, niemożność chodzenia do szkoły, uczestnictwa w różnych pozalekcyjnych zajęciach, na których rozwijało swoje zainteresowania, jest dla dziecka trudem i psychicznym wyzwaniem. Nasze dzieci przeżywają wiele strat, dlatego mogą nie radzić sobie z wieloma uczuciami, czuć się osamotnione. Izolacja może wpływać na to, że będą miały poczucie odrzucenia, smutku, tęsknoty. Spędzanie czasu w ograniczonej przestrzeni może rodzić różnego rodzaju frustracje.


Jak można zminimalizować te negatywne skutki?

Sytuacja jest trudna i wymagająca dla nas wszystkich. Nie da się całkowicie uchronić dziecka przed doświadczeniem start, ale można mu pomóc w dużej mierze poradzić sobie z przeżywanymi uczuciami. Należy obserwować swoje dziecko, słuchać, co mówi i co pokazuje zachowaniem. Pozwalać mu wyrażać uczucia, wspierać i okazywać zrozumienie dla przeżywanego przez nie smutku czy złości. Jeśli dziecko ma trudności z okazywaniem uczuć, można uczyć je rozpoznawania ich. Z małym dzieckiem najlepiej robić to w formie zabawy poprzez zadawanie pytań: Co robisz? Co czujesz? Co potrzebujesz w związku z tym? Rodzice mogą ponadto starać się kontrolować swoje zachowanie, aby nie obciążać dodatkowo dziecka swoimi lękami i starać się panować nad swoimi emocjami, w ten sposób zapewnią dziecku bezpieczny dom. Nade wszystko warto jednak mimo wszystko pamiętać o uśmiechu i poczuciu humoru.


Jolanta Prajs - psycholog, psychoterapeuta, członek nadzwyczajny Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. Pracuje z młodzieżą i całymi rodzinami. Prowadzi również warsztaty dla mam.



336x280 Zagrozenia