Dzisiaj jest
corona 5086496 1280dr n. med. Andrzej Blumczyński
specjalista pediatra

Kolejne tygodnie przynoszą coraz więcej informacji na temat koronawirusa. Rośnie również nasza wiedza odnośnie dróg rozprzestrzeniania się choroby. Informacje te wydają się szczególnie istotne w momencie stopniowego wycofywania powszechnych obostrzeń. A dla rodziców mogą się okazać tym bardziej cenne w kontekście podejmowania decyzji o wysłaniu dziecka do przedszkola, oddziału szkolnego czy już niedługo na letni wypoczynek.

W jaki sposób zatem można, a w jaki nie można się zarazić?

Droga kropelkowa
Uważa się, że wirus rozprzestrzenia się przede wszystkim poprzez relatywnie duże kropelki śliny uwalniane podczas kichania i kaszlu. Najważniejsze jest wiec zasłanianie w takich sytuacjach ust i nosa zgiętym łokciem. To właśnie dlatego zaleca się również zachowanie przynajmniej dwumetrowego odstępu pomiędzy osobami. W opublikowanej ostatnio kanadyjskiej metaanalizie stwierdzono, że wspomniany dystans społeczny przekłada się na zmniejszenie ryzyka zakażenia o ponad 80%.

Droga powietrzna
Aktualne badania wskazują, że cząsteczki wirusa mogą być również zawarte w niedostrzegalnym aerozolu powstającym w trakcie mówienia i oddychania. Ustalono, że może się on unosić w pomieszczeniu nawet do trzech godzin po wyjściu chorej osoby. Z tego względu – mimo różnych kontrowersji – zasadne wydaje się używanie maseczek zasłaniających (co ważne!) zarówno usta jak i nos. We wspomnianym już kanadyjskim badaniu wykazano, że korzystanie z maseczek chirurgicznych zmniejsza ryzyko zakażenia o blisko 70%. Inaczej działają najpowszechniej używane osłony bawełniane: chronią one przede wszystkim otoczenie ich użytkownika, a nie jego samego. Znaczy to, że taką maseczkę nosimy DLA KOGOŚ, a nie dla nas samych. Z powodu osadzających się na niej zanieczyszczeń ważne jest unikanie jej dotykania palcami, umiejętne zdejmowanie za pomocą gumek lub troczków oraz regularne pranie po każdym użyciu. Zupełnie osobnym w tym temacie zagadnieniem jest używanie odkurzacza – zaleca się, by korzystać z niego po minimum 24 godzinach od opuszczenia pomieszczenia przez chorą osobę.

Droga kontaktowa
Nie jest to najczęstszy sposób zakażenia, jednak warto pamiętać, że wirus może być obecny na różnorakich powierzchniach i przedmiotach. Do tych najbardziej narażonych należą najczęściej dotykane: klamki, przyciski, uchwyty, poręcze i pieniądze. Warto również pamiętać o wspólnie użytkowanym sprzęcie komputerowym (klawiatury i myszki), telefonach, domofonach czy sprzęcie kuchennym (czajniki, ekspresy, mikrofalówki). Dobrze jest regularnie dezynfekować tego rodzaju sprzęty. W sposób oczywisty należy również zachowywać ostrożność podczas korzystania z bankomatów, biletomatów i terminali płatniczych. Co ciekawe, ustalono, że różna jest przeżywalność wirusa w zależności od podłoża – najszybciej ginie na powierzchniach chropowatych (papier, tektura – do 24 godzin), a najpóźniej na gładkich (stal, plastik, szkło – do kilku dni). W związku z tym możliwość zarażenia się przez przesyłki kurierskie nie wydaje się istotna. Mimo to warto jest w miarę możliwości usuwać opakowania zewnętrzne, gdy ustawiamy zakupy w spiżarni.

Żywność i woda
Choć dotychczas nie udowodniono, by droga pokarmowa miała istotne znaczenia dla rozprzestrzeniania się choroby, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Przede wszystkim należy zadbać o szczególną higienę rąk podczas przygotowywania posiłków. Warto bowiem pamiętać, że wirus wydalany jest nie tylko przez układ oddechowy, ale również z moczem i stolcem. Innym ważnym aspektem jest fakt, że trwająca 30 minut obróbka termiczna potraw w temperaturze 60 stopni Celsjusza niszczy wirusa. Poleca się ponadto, aby produkty gotowe do spożycia nie miały kontaktu z tymi dopiero co kupionymi. Szczególnej uwagi wymagają w tym kontekście smakołyki przeznaczone do konsumpcji bez mycia i gotowania (np. wyroby cukiernicze i pieczywo).

Zwierzęta
Według aktualnych doniesień stwierdzono przypadki transmisji wirusa na zwierzęta domowe – przede wszystkim psy i koty. Co ciekawe jednak, udowodniono, że to milusińscy zarażali się od ludzi, a nie odwrotnie. Warto o tym pamiętać, gdy np. spacerujemy w uczęszczanych miejscach z psem lub przebywamy na kwarantannie z kotem. Innym zagadnieniem jest możliwość przenoszenia choroby przez komary i kleszcze – aktualnie uważa się, że takiego ryzyka nie ma.

Woda w basenach
Na koniec dobra informacja dla dzieci – w ramach dotychczasowych obserwacji nie stwierdzono przypadków zarażenia się podczas korzystania z basenów, jacuzzi czy parków wodnych. Podczas zabawy zaleca się jednak utrzymywanie standardowych środków ochronnych (przede wszystkim higieny dłoni, dwumetrowego dystansu i zasłaniania ust i nosa, gdy nie przebywa się bezpośrednio w wodzie).

Tyle możemy się dowiedzieć z doniesień naukowych. Pozostaje otwartym pytanie, czy i ewentualnie w jakim stopniu można tę wiedzę przełożyć na rzeczywistość funkcjonowania dziecka. W praktyce może się bowiem okazać, że nie wszystkie z proponowanych rozwiązań są w ogóle implementowalne. I jak to się często zdarza - pozostanie nam szukać złotego środka.


Piśmiennictwo:
https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/prevent-getting-sick/how-covid-spreads.html
https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/prevent-getting-sick/prevention.html
https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/faq.html

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
336x280 Zagrozenia