Dzisiaj jest
Polityka oświatowa miasta Poznania zaniepokoiła rodziców – interweniują w kuratorium i ministerstwie
Information
13 wrzesień 2019 - FORUM SZKOLNE
Fot. do tekstu nr 2Poznańscy rodzice po raz kolejny zaniepokoili się działaniami miejskich urzędników dotyczącymi ingerowania w edukację i wychowanie dzieci w szkołach. Jeden z rodziców poinformował nas o podjętych działaniach. M.in. o pismach do kuratorium oświaty i Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości.

W liście zaadresowanym do poznańskiego kuratorium można przeczytać: „W Poznaniu rozpoczął niedawno pracę zespół opracowujący na dekadę nową politykę oświatową. Swoje rekomendacje dla tego zespołu przedstawił powołany przez Prezydenta M. Poznania Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności. Dokument ten jest dla mnie jako rodzica, którego czworo dzieci uczęszcza do szkoły publicznej, niepokojący. Wynika z niego, że ów Zespół rekomenduje, by w polityce oświatowej Miasta m.in. "uwzględnić zasady równości i zarządzania różnorodnością". Proszę zapoznać się z rozumieniem tych pojęć przez autorów rekomendacji. Z dokumentu wynika, jak rozumiem, że polska (w tym poznańska) szkoła pełna jest dyskryminacji i wymaga reedukacji. W moim przekonaniu dokument jest z tzw. jedynie słuszną tezą i jego celem jest wprowadzenie do szkół na trwałe edukacji antydyskryminacyjnej w rozumieniu autorów dokumentu. Rekomendacje Zespołu proponują rozpoczęcie szkoleń reedukacyjnych dla kadry tzw. warsztaty kompetencyjne (nauczymy nauczycieli, a poprzez nich dzieci, czym jest tolerancja), punktów konsultacyjno-doradczych, bibliotek merytorycznych, nagród za prace naukowe i działalność na rzecz równości i różnorodności i wreszcie uznanie obligatoryjnej roli Zespołu ds. Równości i Różnorodności w obszarze założeń, celów i działań polityki oświatowej. To wszystko wygląda na ideologiczne działania rodem z PRL-u. Przypomina to reedukację kadr, dzieci, przyznawanie nagród za prace o sojuszu polsko-radzieckim, powoływanie POP (punkty kons.-doradcze), utworzenie biblioteczki z partyjnymi gazetkami i książkami, a na końcu powołanie cenzora (Zespół Równościowy). (…) W moim przekonaniu Miasto, niezależnie od państwa, nie może wkraczać tak istotnie w działalność oświatową - wskazane rekomendacje zmieniają bowiem podstawę programową”.

W odpowiedzi z kuratorium na ten list można przeczytać m.in.: „Informuję, że Wielkopolski Kurator Oświaty jest zaniepokojony działaniami podmiotów kreujących tzw. politykę oświatową w poszczególnych jednostkach samorządowych na terenie województwa wielkopolskiego. Wszystkie działania w szkołach i placówkach muszą wynikać z obowiązującego prawa. Wielkopolski Kurator Oświaty zwraca szczególną uwagę na to, aby były one zgodne z założeniami polityki oświatowej państwa. Akty prawne konstytuujące funkcjonowanie systemu oświaty w Polsce określają, że szkołą kieruje dyrektor, który jest odpowiedzialny za realizację podstawy programowej. Realizowane programy nauczania oraz inne działania podejmowane nie mogą być sprzeczne z polityką oświatową państwa, a odpowiedzialność za to spoczywa na dyrektorze”.

Natomiast w piśmie z Ministerstwa Edukacji Narodowej można przeczytać: „odpowiadając na pismo (…) dotyczące prac Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności powołanego przez Prezydenta Miasta Poznania uprzejmie wyjaśniam, że zakres działań profilaktycznych prowadzonych w szkołach i placówkach wynika z programu wychowawczo-profilaktycznego i z podstawy programowej kształcenia ogólnego. W każdej szkole obowiązuje program wychowawczo-profilaktyczny, uchwalany przez radę rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną na podstawie wyników przeprowadzonej diagnozy potrzeb. (…) Zatem, to środowisko szkolne decyduje o działaniach wychowawczo-profilaktycznych, które powinny być realizowane w danej szkole. Prezydent miasta, jako organ prowadzący szkoły, nie ma kompetencji narzucać rodzicom wartości, w duchu których mają być wychowywane ich dzieci. Ustawowym obowiązkiem organu prowadzącego jest budowa, remont i doposażanie szkół w stopniu pozwalającym najpełniej realizować zadania dydaktyczno-wychowawcze, określone w podstawie programowej. Organ prowadzący szkoły i placówki ma obowiązek działania na podstawie prawa i w zakresie prawa”.

O sprawie został też poinformowany Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który w odpowiedzi (analizując wstępnie ten dokument) napisał m.in., że np. „na s. 6 stosuje się pojęcie „dyskryminacji przez asocjację". Tymczasem Instytut Ordo Iuris w opublikowanej w 2018 r. analizie projektu gdańskiego „modelu na rzecz równego traktowania" wskazał, że: „Pojęcia te nie należą do polskiego porządku prawnego i nie występują nawet w żadnym wiążącym akcie prawa unijnego. Zauważyć też należy, że tak szerokie zdefiniowanie pojęcia „dyskryminacji" prowadzić będzie do stanu niepewności prawnej (w związku z przyjęciem węższej definicji dyskryminacji na gruncie przepisów prawa pracy). Spodziewać się również można, że doprowadzi ono do nieuzasadnionego ograniczenia prawa do swobody głoszenia poglądów (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP), które podlegać może limitacji jedynie w okolicznościach określonych w art. 31 ust. 3 ustawy zasadniczej. Na marginesie należy jedynie wskazać, że próby wprowadzenia powyższej terminologii do polskiego prawodawstwa miały miejsce już dwukrotnie - w 2012 r. grupa polityków skrajnej lewicy usiłowała dokonać nowelizacji ustawy z 2010 r. [23], a w 2014 r. - nowelizacji Kodeksu pracy [24]. W obu przypadkach projekty zostały odrzucone przez większość sejmową w pierwszym czytaniu po wykazaniu ich kontrowersyjności i wieloznaczności, uzależniającej ocenę danego zachowania od kryteriów ideologicznych [25]".

[Ponadto] "na s. 10 przywoływany jest pkt. 32 zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europy nr CM/Rec (2010)5 przyjętego w dniu 31 marca 2010 r. W poświęconym temu punktowi fragmencie przygotowanej w 2018 r. analizy Instytut Ordo Iuris potwierdził, że: „Nie dotyczy. Żaden przepis Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie nakłada na państwa członkowskie zobowiązania do promowania w szkołach zajęć poświęconych orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Zgodnie z prawem oświatowym szkoły oraz niektóre placówki mają natomiast obowiązek realizacji programu wychowawczo-profilaktycznego obejmującego treści i działania o charakterze wychowawczym skierowane do uczniów, oraz treści i działania o charakterze profilaktycznym dostosowane do potrzeb rozwojowych uczniów, przygotowane w oparciu o przeprowadzoną diagnozę potrzeb i problemów występujących w danej społeczności szkolnej, skierowane do uczniów, nauczycieli i rodziców (art. 26 p.o.). W praktyce programy te promują szacunek i odpowiedzialność za każdego człowieka oraz określają zasady dotyczące bezpieczeństwa i wzajemnej pomocy".

 [I dalej] "na s. 22 jako rodzaj dyskryminacji postrzega się „rozpoczynanie roku szkolnego mszą katolicką", co wg autorów stanowi „dyskryminację dzieci innych wyznań niż chrześcijańskie oraz dzieci bezwyznaniowych", a także „organizowanie spotkań opłatkowych i wielkanocnych", co wg autorów „może stanowić wykluczenie", a także wyjątkowo kuriozalne zarzucanie szkole korzystania ze stypendiów im. Jana Pawła II. Instytut Ordo Iuris w ostatnich latach również jednoznacznie rozwiewał mity i przeinaczenia w tym zakresie, przykładowo: tutaj i tutaj

Ordo Iuris zwraca ponadto uwagę, że w tym dokumencie „kuriozalnie brzmią też niekiedy poszczególne fragmenty „wybranych przejawów dyskryminacji w Polsce", przykładowo „androcentryzm językowy", dopatrywanie się dyskryminacji w tym, że rysunkowi bohaterowie podręczników szkolnych są niemal wyłącznie biali, czy w tym, że szkoły budują boiska do piłki nożnej zamiast innych dyscyplin sportowych”. Prawnik reprezentujący Ordo Iuris zwrócił również uwagę, że dokument ten „zasługuje na pogłębioną analizę, przede wszystkim, co do zgodności z polską podstawą programową”.

Niewątpliwie będziemy się przyglądać tej sprawie i niezmiernie cieszy nas aktywność rodziców w tym względzie.


Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com