Dzisiaj jest
Czy na pewno wiemy, w co grają nasze dzieci?
Information
05 listopad 2019 - FORUM RODZICÓW
games 722136 1280Jest taka gra SimCity BuildIt, w której gracz ma za zadanie wybudować i zarządzać miastem - wciela się w postać burmistrza. „Na początku zaczynamy od podstawowych domków, a raczej baraków. Z czasem, kiedy populacja się zwiększa, możemy pomyśleć o fabrykach produkujących części do porządnych domostw, a nawet wieżowców. Jeżeli nie będzie nas stać na materiały, wszystko się zatrzyma i ludność zacznie narzekać” – czytamy w recenzji pt. „SimCity BuildIt – zbuduj swoje miasto i dbaj o potrzeby mieszkańców” zamieszczonej na portalu AppsBlog.pl. Brzmi zatem ciekawie. Grając w tę grę, można rozwijać kreatywność, orientację przestrzenną, umiejętność planowania itd…

Nie jest jednak pewne, czy wszyscy rodzice zdają sobie sprawę, że w grze można np. znaleźć następujący zapis: „Świętuj miłość i swobodę burmistrzu! W tym roku obchodzimy 50. rocznicę zamieszek w pubie Stonewall, uznawanych za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ruchu LGBTQ” i zorganizować tzw. paradę równości… W Internecie pojawiła się informacja jednego z rodziców, że kupił tę grę swojemu 8-letniemu synowi i ze zdumieniem odkrył, co zawiera.

Wydaje się jednak, że problem nie dotyczy wyłącznie jednej gry. Na przykład w tekście „Aktualizacja do The Sims 4 wesprze ruch LGBT, doda nowe ciuchy i...drzwi do łazienki” zamieszczonym na portalu ppp.pl możemy przeczytać: „Z racji trwającego miesiąca poświęconemu ruchowi LGBT, EA postanowiło również dołożyć cegiełkę i wesprzeć mniejszości w najnowszej części The Sims. Dzięki nawiązaniu współpracy z organizacją non-profit o nazwie Gets Better Project, od 18 czerwca na komputerach osobistych i w nieco późniejszym czasie na konsolach, gracze będą mogli ubrać swoje postaci w ciuchy z serii "Pride". Do tytułu trafi również cała masa przedmiotów, w tym drzwi łazienkowe bez konkretnego oznaczenia płci, mające podążać wraz z duchem ideologii Gender”.

Do sprawy odnosi się również portal Sims.arhn.eu w tekście „Trzech Simów LGBT+ na okładce The Sims 4. Co na to polscy gracze i twórcy?”, pisząc: „W czerwcu 2019 roku dodatek The Sims 4 Wyspiarskie życie dodał do gry transpłciową postać – Lię, która układa swoje życie na nowo na wyspie Sulani. Na tym samym archipelagu mieszkają Oliana i Leila, para kobiet wychowująca syna – Tane’a . Poprzedzająca dodatek aktualizacja dodała do wszystkich gier podstawowych flagi różnych mniejszości seksualnych, w tym m.in. flagę osób transpłciowych, lesbijek i tęczową gejowską flagę”. W tym samym tekście można również znaleźć następujące wytłumaczenie: „Wszystko zaczęło się od samego udostępnienia możliwości łączenia Simów w homoseksualne pary w The Sims 1, z każdą kolejną częścią gra szła o krok dalej i dopasowywała się do teraźniejszego świata. O ile w czasach The Sims 2 temat ten nie był często podnoszony, tak na zwiastunach The Sims 3 mogliśmy zobaczyć m.in. biorącą ślub parę kobiet czy całujących się wojskowych. Były to drobne elementy, swojego rodzaju oczko w stronę mniejszości seksualnych”.

Rzecz w tym, czy wszyscy rodzice kupując tego typu gry, mają całkowitą świadomość ich "dopasowania się do teraźniejszego świata"? Wspomniany tata 8-letniego chłopca raczej takiej świadomości nie miał... Zapewne, jak większość z nas...


Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com