Dzisiaj jest
Sami wychowamy nasze dzieci
Information
03 kwiecień 2019 - FORUM RODZICÓW

family 2610205 340Przez wieki rodzina nie musiała być definiowana. Wystarczyło, że była. Przez wieki rodzicami byli mama i tata. Biologia. Natura. Oczywistość. Przez wieki to oni wychowywali dzieci, które powołali do życia i nic, i nikt w to nie ingerował. Nikomu do głowy nie przyszło podważanie tej rzeczywistości.

 

Aż okazało się, że rodzina to nie tylko mama, tata i ich potomstwo. Że mogą być „różne rodziny”. I nagle się okazało, że rodzinę trzeba pierwszy raz w historii ludzkości po prostu zdefiniować. Ba, zdefiniować i bronić! Bo ataki na nią stały się normą. Nie tylko podważa się, że rodzinę stanowią mężczyzna, kobieta i dzieci, ale także niszczony jest jej wizerunek w sferze publicznej. Zdecydowanie zbyt często przedstawiana jest jako najbardziej opresywne miejsce, gdzie skala przemocy domowej woła o pomstę do nieba, a dzieciom dzieje się krzywda. I trzeba te dzieci „ratować” przed rodzicami. Pomińmy rzeczywiste przypadki krzywdzenia dzieci (dość dodać, że jednakowoż w odniesieniu do liczby wszystkich rodzin wciąż marginalne), którymi zajmują się odpowiednie służby, rodzina jest najbardziej naturalnym i najlepszym środowiskiem wzrostu dzieci.

 

I dlatego tu jesteśmy. My, rodzice. Mamy - z jednym dwojgiem, trojgiem i jeszcze większą liczbą dzieci. I ojcowie – głowy tych rodzin, odpowiedzialni za swoje dzieci i oparcie dla swoich żon. Jesteśmy tu, żeby powiedzieć, że rodzina jest dla nas ważna. Że nikt nie ma prawa w nią ingerować. Że nasze dzieci są dla nas ważne. Że sami chcemy i mamy prawo je wychowywać i przekazywać takie treści i wartości, które my uznamy za słuszne. Że nie pozwolimy nikomu, kto uzurpuje sobie prawo, że wie lepiej, czego potrzebują nasze dzieci, przekazywać im treści niezgodnych z naszymi wartościami. Że nie pozwolimy żadnej instytucji (także placówkom opiekuńczym i edukacyjnym) na zastąpienie nas w procesie wychowywania naszych dzieci. Będziemy patrzeć na ręce wszystkim, którzy chcieliby edukować nasze dzieci w zakresie ideologii, z którymi się nie zgadzamy. Bez względu na to czy będzie to szkoła, przedszkole, samorząd czy państwo.

 

Nie damy sobie odebrać praw (zagwarantowanych konstytucyjnie). I nie damy sobie wmówić, że ktokolwiek inny wie lepiej niż my sami, jak wychowywać nasze dzieci i co jest dla nich dobre.